 |
|
ludzi się nie rani , rani się drani
|
|
 |
|
Wstawaj po upadku, przodków miej za świadków. Słabych lepiej traktuj, nie zazdrość w żadnym wypadku.
|
|
 |
|
Szczytna idea, Ci młodzi chłopcy. Wchodzą na szczyt po cudzych plecach, jak cyrkowcy!
|
|
 |
|
szukaj tego, co jest tak ważne, że życie bez tego zdaje się niewyraźne, znalazłeś? to trzymaj tego się mocno, bo chcący to zabrać nigdy nie spoczną..
|
|
 |
|
Twój cudowny uśmiech, aż przechodzi mnie dreszcz. Modliłam się do Boga niech to nie kończy się.
|
|
 |
|
Szczerze się uśmiechnę w dniu twego pogrzebu.
|
|
 |
|
Powiedz mi jak to jest, patrzysz w lustro i czujesz się jak śmieć?
|
|
 |
|
Co nowego o sobie na mieście się dowiem, co nowego pierdolą na mój temat.
|
|
 |
|
Naprawdę marzę by zniknęły te fałszywe twarze . Ja im pokażę nawet sam sobie poradzę!
|
|
 |
|
Aż w głowie mi się jebie od tych ludzi i od Ciebie . Oni mówią, że ja jestem mocny tylko w gębie i są w błędzie ! A słowo to jest moje narzędzie .
|
|
 |
|
Powiedz, dlaczego w mych snach miłość połączyć chce nas ?
|
|
 |
|
Podnoszę się po klęsce, staram się pozbierać. Chce tylko zapomnieć. Zaciskam pięści, to co nas łączyło chcę wymazać z pamięci. W moich oczach łzy, tęsknota, żal.
|
|
|
|