 |
|
Nie potrafię się nie martwić, to strasznie przygnębiające. / Nataalii
|
|
 |
|
Pomiędzy delikatnymi płatkami możesz znaleźć ostry kolec. / Nataalii
|
|
 |
|
Każdego dnia udowadniam sobie, że jestem nic nie warta. / Nataalii
|
|
 |
|
Boję się tego, że będzie jak zawsze. /Nataalii
|
|
 |
|
Dziękuję, że jesteś przepraszam, że byłam. / Nataalii
|
|
 |
|
Jest mi zimno, niezależnie od tego jak grubo się ubiorę i w ile koców się owinę. Nie potrafię ogrzać swojej duszy i rozpalić serca. / Nataalii
|
|
 |
|
rozczarował mnie swoją postawą, a chciałam, żeby nam się udało.~pf
|
|
 |
|
Twoje smutne oczy wydają się być dzisiaj cholernie paskudne. / Nataalii
|
|
 |
|
wiesz co teraz robię? siedzę i przytulam się do koszulki, mojej koszulki, pachnie nim, tymi dniami z nim i Jego słowami, niekoniecznie mądrymi ale Jego. dlaczego tęsknię? przecież to ja odeszłam, ja wbiłam mu ostrze w serce i zraniłam po raz kolejny. czyżbym żałowała? a może to chwilowo? a może to nie przypadek że zapach trzyma się tak długo? cholera, dlaczego to wszystko się tak dzieje, co jest ze mną, że przestałam potrafić kochać? a może dostałam za mało potwierdzeń, że jednak jestem kimś ważnym? albo po prostu nie dorosłam do miłości. ~`pf
|
|
 |
|
Obudzę się w kolejny ciężki poranek i zapomnę wszystkie gęby poznane.
|
|
 |
|
- Co u ciebie? - usłyszałam za sobą, stojąc w kolejce po piwo na kolejnym niedzielnym festynie. Moje ciało zadrżało, a usta nie były w stanie wypowiedzieć ani jednego słowa. Nie odwróciłam się, nie chciałam na Niego patrzeć, to by za bardzo bolało. Ale wspomnienia i tak powróciły, słysząc Jego głos i czując Jego zapach. - Wiedziałem, że cię tu spotkam. - dodał pewny siebie. - Już od dawna chciałem z tobą porozmawiać. Myślę, że tamtego dnia oboje popełniliśmy błąd. Co byś powiedziała, gdybyśmy.. - Nie. - syknęłam odchodząc i tym samym żegnając Jego osobę raz na zawsze. [ yezoo ]
|
|
|
|