 |
|
Cześć. Nie wiem co Ci napisać ? Może zacznę od tego jak bardzo do tej pory Cię kocham, że każdej nocy wylewam milion łez, że przez Ciebie stoczyłam się na dno, pije prawie codziennie. Przez Ciebie zrobiłam pierwszego bucha i już jestem uzależniona. Każdy dzień bez Ciebie jest jeszcze trudniejszy. Nie umiem, albo nie chce bez Ciebie żyć. Kocham Cię tak cholernie ! tak cholernie tęsknie ! tak cholernie chce Cię przytulić, pocałować ! Proszę bądź ze mną przy mnie ! kochaj mnie ! / trampkooowa
|
|
 |
|
Bezradność , kiedy oddech staje tylko na myśl o nim . | dz
|
|
 |
|
Gasną światła, leżąc w łóżku wkładam słuchawki do uszu, po policzku zaczynają cieknąć łzy, wracają wspomnienia i dzielna dziewczyna zamienia się w pył. Znajome?
|
|
 |
|
Zależy mi na nas tak mocno jak w poniedziałek na piątku .
|
|
 |
|
Ile razy muszę mówić Ci
powtarzać to samo
nie musimy się kłócić przecież czasu mamy mało
|
|
 |
|
Mimo wszystko dziękuje za miłość, za to że nauczyłeś mnie kochać, za najcudowniejszy okres w moim życiu, za motylki w brzuchu, za uśmiech który nie schodził mi z twarzy, za ogniska i noce pod namiotem, za wspólne spacery, siedzenie w przystanku do 4 nad ranem. Kocham Cię skurwysynu ! / trampkooowa
|
|
 |
|
Jedni mają miłość, a drudzy wódkę.
|
|
 |
|
nie jestem idealna. Nie słucham rodziców, pale papierosy, pije browary i na każdej sobotniej imprezie pije ile się da, czasami do zgonu. Pyskuję każdemu kto zwróci mi uwagę, jestem chamska i nienawidzę żadnego chłopaka. wiesz co ? to twoja winna. / trampkooowa
|
|
 |
|
Chciałbyś jeszcze raz oszaleć ze mną z miłości? / i.need.you
|
|
 |
|
Chciałbyś jeszcze raz oszaleć ze mną z miłości? / i.need.you
|
|
 |
|
Imprezy, domówki, przesiadywanie nad wodą, jazda na rowerach, przesiadywanie w przystankach do 3 nad ranem. A teraz jakbyśmy się nie znali./ trampkooowa
|
|
 |
|
Teraz już nie łączy nas nawet adres zamieszkania. Więzy krwi, może, chyba, pięćdziesiąt procent moim genów jego pochodzenia. Zero rozmów, zainteresowania, a przy jakimkolwiek przypadkowym, wymuszonym kontakcie jedynie trochę krzyku, spin. Ojciec? No nie żartuj, że do tej rangi mam podnosić człowieka, który jedyne, co przyłożył do mojego wychowania, życia to trochę pieniędzy oraz przyrodzenie jednej nocy.
|
|
|
|