 |
|
po co się zakochiwać? no kurwa po co? cała ta miłość, to jedno wielkie przereklamowane, śmierdzące gówno. ona tylko rani. wpierdaala się do ludzkich serc, nawet nie pukając do drzwi. nie zapyta czy mooże wejść. nic. idzie na chamaa, i potem nie chce wyjść. siedzi w środku, rani, Ty płaczesz, zwijasz się z tęsknoty za Nim. to jest sam ból. nie wiem, nie potrzebne mi to. nie chce kochać, chce być normalną miłą dzieewczyną, to totalną wyjebką na świat, tak właśnie. tego chcę.
|
|
 |
|
Miłość? - Nieważne czy poznaliście się w internecie czy na mieście. Kilometry - Nieważne czy jest ich 10 czy 600. Wiek - Nieważne czy dzieli was 6 lat czy 15. Uczucie - W miłości jest najważniejsze.
|
|
 |
|
nawet nie wiesz, jak bardzo chciaałabym znów przeżyć tą noc, kiedy leżeliśmy na mchu. było w chuj romantycznie. wykorzystałeś okazje, bardzo mnie to cieszy, ale mogłeś uprzedzić, że masz dziewczynę. ale nie. bo każdy facet lubi być cholernym dupkiem. jesteś jak każdy inny, a ja Cię tak cholernie kocham.
|
|
 |
|
czasami jedyne, co przychodzi mi na myśl, to żeby pierdolnąć to wszystko i iść sama przed siebie, nie szukając drogi donikąd.
|
|
 |
|
Twierdził, że może mieć każdą, udowodniłam mu, że nie.
|
|
 |
|
Fajny stan,kiedy mam na wszystko tak słodko wyjebane.
|
|
 |
|
czekam na ten dzień kiedy wstanę i zobaczę od Ciebie smsa, w którym przeczytam, że tęsknisz. czekam na taki wieczór kiedy zadzwonisz, żeby życzyć mi słodkich snów. czekam na cokolwiek, czekam na najprostszy gest, czekam na Ciebie. czekam na te minione dni..
|
|
 |
|
lubię bluzy i perfumy. szczególnie męskie. szczególnie twoje. ;*
|
|
 |
|
dam Ci moje oczy, byś zobaczył jak wiele dla mnie znaczysz
|
|
 |
|
kocham cię, uwielbiam, wielbię tak bardzo, tak bardzo, że sama nie wiedziałam, że tak potrafię. chcę mieć z tobą dzieci, psa i kota, dom i łóżko, kredyt czy cokolwiek innego. chcę się z tobą zestarzeć, mieć zmarszczki, sztuczne zęby, i razem leczyć reumatyzm, chcę wszystko. byle z tobą.
|
|
 |
|
też bym chciała mieć to wszystko w dupie, uwierz
|
|
 |
|
Nie wychodziło nam razem... a osobno jest jeszcze gorzej .
|
|
|
|