 |
|
Myślę,że śmierć jest początkiem czegoś innego,czegoś nowego.Kończy pewien etap w naszym życiu,czasami nawet zamyka go na dobre.Zaczynamy żyć bez tej osoby obok,bez jej głosu,dotyku,zapachu.Funcjonujemy troszkę inaczej albo zmieniamy swoje życie o sto osiemdziesiąt stopni.Czasami łapiemy się na tym jak bardzo przywiązanie rządzi naszym życiem.Robimy dwie herbaty,po chwili uświadamiając sobie,że to zupełnie niepotrzebne,wybieramy numer,który jest już nieaktywny,chcielibyśmy coś powiedzieć,czymś się pochwalić,o czymś powiadomić,ale jest już za późno.Gubimy się w zwykłych czynnościach,w przygotowaniu kolacji,kiedy to ta druga osoba kroiła pomidory;w prowadzeniu auta,gdy to właśnie ona informowała nas czy z lewej jest wolne;w zakupach,kiedy dbała o nasze nierozgarnięcie i zawsze miała przy sobie sporządzoną listę produktów.Kiedy odchodzi bliski nam człowiek,cały świat diametralnie się zmienia.Człowiek,który pozostał,staje się kimś innym albo przestaje stawać się kimkolwiek w ogóle.[yezoo]
|
|
 |
|
~Rozgość się,
przeliteruj kruche kości,
sprawdź każde wcięcie,
przekartkuj dokładnie,
nie pomiń żadnego wersu...
/Tam gdzie widzisz błędy -
dokonaj rozległej korekty,
a tam gdzie widzisz braki -
wstaw SIEBIE... kw ..
|
|
 |
|
Zgniecione, wyrzucone, zdeptane,
/Porzucone, oddane, niechciane,
/Wyblakłe, podarte, zgniłe,
/Pobite, wygnane, niekochane,
/Odrzucone, zawiedzione, smutne... Tylko moje serce..
|
|
 |
|
~Raz na noc daj utonąć mi proszę.
/Sprzedać serce na rynku za grosze.
/Bym poczuła ten grzech, jak przeszywa na wskroś.
/Boga płacz, ludzi śmiech i bezradność Twych rąk.
/Daj utonąć mi proszę..
|
|
 |
|
Najciężej mi jest być na bieżąco w moim życiu..
|
|
 |
|
Dlaczego mnie wtedy nie było? Jak szłam do Ciebie, to padało i połamał mi się parasol. Wtedy on otworzył nade mną swój. Uśmiechnął się i powiedział, że mnie odprowadzi, żebym nie zmokła. Wiatr drapał po policzkach, ale mimo to, zrobiło mi się ciepło. A gdy już staliśmy pod Twoimi drzwiami, zapytał mnie, czy to tu i wtedy uświadomiłam sobie, że już nie. | Katarzyna Wołyniec
|
|
 |
|
Zrozumiała, że oboje są tacy sami. Że jedno bez drugiego czuło się samotne i zranione. Że potrzebowali siebie nawzajem. Wiedziała, że pójdzie za nim wszędzie…
|
|
 |
|
Ona kocha go bardziej niż on kiedykolwiek będzie wiedział. On kocha ją bardziej niż kiedykolwiek to okaże.
|
|
 |
|
Jeżeli masz Go, nie potrzebujesz już niczego więcej, a jeżeli jego nie masz, to wszystko co masz, jest bez znaczenia.
|
|
 |
|
Najgorsze jest to, że gdzie bym nie zwiała i tak mi się przyśnisz...
|
|
 |
|
Jedna, jedyna przyczyna nieszczęścia: przywiązanie. Emocjonalny stan kurczowego przywiązania wynikający z przekonania, że bez pewnych rzeczy nie możesz być szczęśliwy
|
|
|
|