 |
Moje serce jest już połamane, ale wciąż bije. Resztkami sił próbuje odbić się od dna i znów zacząć normalnie pracować. Szkoda tylko, że tak często gdy ono próbuje, Ty je tylko tak bezmyślnie przygniatasz do ziemi i dusisz. Dusisz, ale jak uroczo.
|
|
 |
Daj nam jeszcze jedną szansę, a zobaczysz - nie pożałujesz.
|
|
 |
Potrzebuję wszystkiego, czego nie mogę mieć. Potrzebuję Jego. Całego.
|
|
 |
To nic, że codziennie się o niego martwiła. Martwiła o to, czy jest cały, czy nic sobie nie zrobił i czy uważa. To nic, że czasami potrafił powiedzieć jej słowa, które raniły je głęboko w środku, ale nie dawała tego po sobie poznać. Nie ma znaczenia nawet to, że potrafił schlać się jak świnia i wyczyniać cuda. Ona i tak go kocha. I kochać będzie. Zawsze. Bo gdy się kogoś kocha, akceptuje się wszystko, nawet najgorsze wady. I może miłość jest naiwna, ale kto się jej w swoim życiu nie podda, nigdy nie będzie prawdziwie szczęśliwy. Bo tylko miłość może uczynić człowieka naprawdę szczęśliwym.
|
|
 |
I wierzę w to co mówisz, nie zwracając uwagi na to, że inni uważają to za stek bzdur pewnie tylko dla tego, że Cię kocham. I to tak bezgranicznie.
|
|
 |
Krwawię. Nikt tego nie widzi, bo to dzieje się w środku. To co wyprawia moje głupiutkie serce przechodzi ludzkie pojęcie, ale cóż, ono jedyne i naiwne bije wciąż tylko dla Ciebie.
|
|
 |
czy widzisz za każdym razem gdy na mnie patrzysz, jak serce rozpada mi się na milion kawałeczków tylko dlatego, że nie mogę nazwać Cię już moim?
|
|
 |
Cierpię na bezsenność i ciągłe bóle głowy. Wbrew temu co mama twierdzi, nie brakuje mi żadnych witamin. Brakuje mi Ciebie.
|
|
 |
a dziś pozwól, że to ja cię skuszę namiętnym pocałunkiem, kuszącym zapachem i słodkim oddechem. Uwiodę cię delikatnym dotykiem i niewinnym spojrzeniem. Pozwól, że dziś to ja, zawładnę twoim sercem.
|
|
 |
Stanęłam przed lustrem. Dźgając palcem swoje lustrzane odbicie z wyrzutem oznajmiłam: "widzisz głupia? znów wszystko spierdoliłaś".
|
|
|
|