 |
|
żyjemy w erze przeterminowanej cnoty i globalnej depresji nastolatków.
|
|
 |
|
miłość przechodzi jak poimprezowy kac.
|
|
 |
|
jeżeli nadzieja jest matką głupich, to życie ludzi mądrych musi być naprawdę beznadziejne .
|
|
 |
|
...czasem trzeba zamilknąć, żeby zostać wysłuchanym
|
|
 |
|
Niestety, kiedy się już wyrośnie z aparatów na zęby, odpowiedzialność nie przemija.
Tego się nie da uniknąć.
A jednak dorosłość ma swoje zalety.
Buty, seks i nieobecność rodziców mówiących nam, co mamy robić, to cholernie fajna rzecz.
|
|
 |
|
Zgubiłam się między dniem a nocą, fikcją a rzeczywistością, uśmiechem nr 7 a nr 666. Nadszedł czas odkurzyć półkę. Każdą szufladkę. Każdy zakamarek... Zapisać na dodatkowej płycie kilka ważnych wspomnień i wydarzeń. Poddać się formatowaniu. Żyć chwila jak w dzieciństwie.
|
|
 |
|
Może wydaje Ci się czasami, że mówisz do ściany, bo faktycznie - do niej mówisz. Niektórzy ludzie są jak ściany. Możesz się o nich opierać, ale kiedy rzucisz granat, musisz uciekać, bo odłamki ranią boleśnie.
|
|
 |
|
Co w niej było najpiękniejszego? On nie miał pojęcia. Może wszystko? Mógłby jednym tchem wymienić wszystkie jej cechy. Bezbłędnie. Jakby miał to wyćwiczone. Jakby wielokrotnie zastanawiał się nad nią, zliczał jej przymioty. A może najpiękniejsze w niej było... nic? . Może nie było w niej nic pięknego? Nad tym się już nie zastanawiał. Nie zdążył. Bo ona znów z delikatnej nieśmiałej przeistaczała się w nagłą i bezczelną.. To go tak pociągało - jej nieobliczalność..
|
|
 |
|
ten sam czas, który ponoć leczy rany, tworzy również blizny...
|
|
 |
|
czasami chcę być na Ciebie zła i wściekła, bo wiem, ze powinnam. ale kiedy dochodzi co do czego, to po prostu... nie potrafię.
|
|
|
|