 |
|
Gdy przypadkiem spotkam Cię na imprezie z piwem w ręku, podejdę ze swoim, uderzę w Twoje i wzniosę toast za frajerów!
|
|
 |
|
A kiedyś będę tak odważna, że na ulicy będę pytać dresów, czy chcą wpierdol.
|
|
 |
|
inne będą nasze dni, adresy, telefony... kiedyś, po latach spotkasz mnie, idąc na przykład z żoną. kiedy się ukłonisz, no to spojrzę uśmiechnięta. twoja żona spyta: `kto to?` powiesz: `nie pamiętam..`
|
|
 |
|
i w sumie to jest nieźle chamskie, kiedy patrzysz i widzisz jak twoje marzenia spełniają się komuś innemu. najgorzej boli, wtedy kiedy twoje marzenia spełniają się twojemu wrogowi.
|
|
 |
|
i skręcam się z braku papierosów w torebce, i z braku twojej miłości do mnie.
|
|
 |
|
jeszcze raz mnie obrazisz, odetne cie od słońca, gorsze dni wtedy zaczniesz liczyć sobie w tysiącach.
|
|
 |
|
nie przestawaj mnie kochać.
|
|
 |
|
każde szczęście ma swoją datę ważności.
|
|
 |
|
Miłość jest sprytna i wie, jak przeżyć. ♥
|
|
 |
|
bądź kimś, kto usiądzie obok i wysłucha mnie bez otwarcia ust. bądź kimś, kto przytuli, gdy zobaczy chwiejącą się łzę na koniuszku mojej rzęsy. bądź kimś, kto zawsze będzie po mojej stronie, chociażbym dokonywał najgorszych decyzji i robił największe błędy świata.
|
|
 |
|
I pamiętaj księżniczko, że łobuz kocha bardziej .
|
|
 |
|
nie każdy uśmiech, to odznaka radości, wiesz?
|
|
|
|