 |
|
-I wtedy zrozumiałam, że mnie kocha. - Kiedy? - Kiedy stanęłam przed nim nago, a on patrzył mi w oczy .
|
|
 |
|
Mam niesforne włosy, które czasem wyglądają jakby ktoś je specjalnie rozczochrał, wiem, że moje oczy nie są tak piękne jak dwa jeziorka w których odbija się księżyc. Zdaje sobie sprawę, że moje usta nie są tak pełne i czerwone jak usta dziewczyny z okładki playboya. Moja figura także nie jest ponętna i kusząca, a ja nie jestem urocza i zabawna. Gdy się uśmiecham w moich policzkach nie tworzą się urocze dołeczki, a gdy się smucę nie wyglądam niewinnie. Nie jestem tak słodka, że chciałoby się mnie schrupać, ani tak piękna, że nie jeden chciałby oprawić mnie w ramkę, ale czy to są powody żeby mnie nie kochać? / ihope
|
|
 |
|
jest sens nakładania na siebie masy pudru, podkreślania oczu ostrym makijażem i ubierania się wyzywająco? a czy przypadkiem nie przyciągamy tym tych bezczelnych frajerów? przemyśl, zanim staniesz się panienką do Jego usług. fajnego faceta zdobędziesz charakterem, nie stanikiem z push-up'em. / genialna definicjamiloscii!;)
|
|
 |
|
pamiętasz to szarpanie mamy w sklepie za rękaw i prośby o lizaka, ze łzami w oczach? pamiętasz naukę jazdy na rowerze, upadki, zdarte kolana? pamiętasz Pierwszą Komunię Świętą, piękną suknię i masę prezentów? to dzieciństwo. dopiero teraz, kiedy je utraciłeś, zdajesz sobie sprawę jakie było cudowne../ definicjamiloscii
|
|
 |
|
z pewnej siebie Gotki, z ostrym makijażem w wyzywającym, czarnym ubraniu, stała się bezbronną dziewczynką. słodką. z zaróżowionymi policzkami i delikatnym cieniem pod powiekami. przestała być odporna na ból. widok krwi zaczął Ją brzydzić. stała się taka cholernie krucha. potrzebowała wzmożonej opieki pomimo swojego nastoletniego wieku .. / definicjamiloscii
|
|
 |
|
jest najważniejszy na świecie? a gdybyś miała oddać dom w którym mieszkasz, rodziców, rodzeństwo, oraz resztę rodziny, wiernego psa, komputer, komórkę, zrezygnować z zakupów, ze swoich zainteresować i ambicji, zrobiłabyś to? skoro jest najważniejszy, potrafiłabyś się wyrzec tego wszystkiego, tylko po to, aby Go mieć? nie sądzę/definicjamiloscii
|
|
 |
|
Klęczałam przy konfesjonale i przez kilka minut wymieniałam księdzu swoje grzechy. w końcu przeprosiłam za wszystkie i obiecałam poprawę. ksiądz zaczął mówić, a ja wtedy bez manier mu przerwałam. - proszę księdza.. bo jeszcze jeden grzech. którego na prawdę wolałabym nie popełniać. a cóż, robię to. w każdej sekundzie swojego życia. całą sobą. i nie mogę obiecać poprawy. a chciałabym, serio! - co to za grzech, drogie dziecko? - wolę przyznać się przed Bogiem, proszę księdza. dlatego mówię.. - no słucham. - kocham Go. - nie powinnaś uważać tego za grzech. - ale On twierdzi, że nie powinnam! że wyrządzam Mu tym same nieszczęścia, więc to chyba grzeszenie, prawda? - miłość nie jest grzechem, maleńka. no dobrze. idź już. - dziękuję/ definicjamiloscii
|
|
|
|