 |
|
Życie nie dokończone,
gdy oczy ci zamkną i zapalą świecę,
miłość spełnioną i nieudaną,
płacz,
między mądrością i zabawą,
|
|
 |
|
nie bój się kochać jeśli tylko wierzysz
|
|
 |
|
Jakie to dziwne,
tak bolało,
nie chciało się żyć,
a teraz takie nieważne,
niemądre,
jak nic
|
|
 |
|
stale narzekamy na to że wszyscy umierają a nie tylko niektórzy,
na to jak bardzo wystarczy kochać żeby siebie zniszczyć,
ale stale potrzeba tego co niepotrzebne
|
|
 |
|
Jest miłość trudna,
jak sól czy po prostu kamień do zjedzenia,
jest przewidująca,
taka co grób zamawia wciąż na dwie osoby,
niedokładna jak uczeń co czyta po łebkach,
jest cienka jak opłatek bo wewnątrz wzruszenie,
Jest miłość wariatka egoistka gapa,
jak jesień lekko chora z księżycem kłamczuchem,
jest miłość co była ciałem a stała się duchem,
i ta co nie odejdzie - bo znów niemożliwa.
|
|
 |
|
Chciałem powiedzieć - przecież to okropne -
ale przygryzłem język,
chciałem zapukać
nie miałem do kogo...
milcz
|
|
 |
|
jeszcze się czepiasz chudych moli pamiątek
jeszcze nie dajesz spokoju umarłemu
chcesz go przyciągnąć z drugiego świata za guzik
|
|
 |
|
jeszcze nie umiesz być sam
jeszcze się trzymasz wspomnień jak pochyłej poręczy
|
|
 |
|
Być nie zauważonym by spotkać się z Tobą
|
|
 |
|
(...)śmierć aby wszystko się stało
pomiędzy światem a nami
|
|
 |
|
Bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej
niektórzy umierają-to znaczy już wiedzą
miłości się nie szuka jest albo jej nie ma
nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
są i tacy co się na zawsze kochają
i dopiero dlatego nie mogą być razem
|
|
 |
|
Bo widzisz tu są tacy którzy się kochają
i muszą się spotkać aby się ominąć
|
|
|
|