 |
|
Księżniczka wyszła z bajki, by jarać zioło i palić fajki.
|
|
 |
|
odtąd wstaje z łóżka, ubieram się, maluje rzęsy tuszem, na śniadanie jem płatki słuchając radia,
a później jestem szczęśliwa bez żadnego ale
|
|
 |
|
Im bardziej mnie nienawidzisz tym bardziej cię do mnie ciągnie
|
|
 |
|
Dobrze było, coś się zjebało coś zmieniło
To nie ty ani ja, za dużo rzeczy nas różniło
|
|
 |
|
myśl sobie o niej, a ja zakręcę przed Tobą tyłkiem i pomacham burzą ciemnych włosów, które tak kochałeś.
|
|
 |
|
Bądź bardzo, bardzo ostrożny na to co
wkładasz do głowy, bo już nigdy tego z niej
nie wyciągniesz.
|
|
 |
|
Jesteś w mojej głowie, i w moich snach się też pojawiasz, i jesteś przy mnie stojąc pod klatką, i jesteś obok mnie siedząc u ziomka na kanapie, i opierasz głowę na moim ramieniu, i jesteś w moich oczach, i jesteś moim uśmiechem na twarzy, jesteś jak mój najlepszy nauczyciel życia, i lubię Cię mieć obok, i lubię Cię mieć blisko, tak o po prostu, mimo wszystko, lubię jak jesteś dla mnie.
|
|
 |
|
Dzisiaj nie wystarczy, że chcę, nie wystarcza nawet, że się staram, że myślę, tęsknię, dziś musi być powód, dowód, ludzie nie mają w sobie wiary. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Miło, że przepraszasz. Dobrze, że zauważyłeś swój błąd i patrząc na moje rany, sumienie wpierdala Cię od środka. Doceniam to, że przyszedłeś i przyznałeś, że zjebałeś. Nie to, że jestem zła, że Cię nienawidzę, nie, nie. Za wiele bolesnych słów padło między nami, żebyśmy mogli to naprawić. Nie chodzi o fakt braku wybaczenia, chodzi o to, że nie potrafię na Ciebie już patrzeć w ten sam sposób, wiedząc jak mocno potrafisz zranić. Doceniam przeprosiny, ale one niczego już między nami nie zmieniają./esperer
|
|
 |
|
Mam ochotę teraz się z Tobą kochać. Pieprz się ze mną, kochanie.
|
|
|
|