 |
|
Im słabsza jesteś, tym silniejszą udajesz.
|
|
 |
|
Bo kobiety lubią jak nimi trochę porzucasz po łóżku.
|
|
 |
|
Normalna sprawa, naucz się udawać, że się nie przejmujesz.
|
|
 |
|
Kiedyś nie byłam taka nerwowa, jak teraz. Mam to w środku. Coś się we mnie bez przerwy trzęsie.
|
|
 |
|
Musimy się przyzwyczaić do tego, że przed najważniejszymi skrzyżowaniami naszego życia nie ma żadnych znaków ostrzegawczych.
|
|
 |
|
Kiedy płaczesz publicznie, ludzie próbują Cię powstrzymać. Czują się tym skrępowani. To towarzyski nietakt, gorszy niż przeklinanie.
|
|
 |
|
Poukładam jakoś to wszystko sobie, pomęczę się, zanalizuje, trochę nawymyślam, tak, żeby łatwiej było od Jego życia odbiec, czasami muszę dopowiedzieć kilka słów więcej, nieco mocniej zobrazować sobie pewną sytuację, żeby mieć siłę zostawić to, co przeniknęło moje życie z każdej strony. Muszę się do Niego zniechęcić, muszę znaleźć odpowiedni sposób. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
To wszystko znowu jest tak trudne. Znowu wszystko się komplikuje, znowu nadeszły dni głębokich rozkmin, ciężkich myśli, wielu rozmów mniej lub bardziej potrzebnych, i czuję że za dużo nie wypowiedzianych słów i czuję, że zbyt dużo zbędnych, i zbyt wiele łez wylanych a zbyt mało ukojonych, i zbyt dużo rozczarować, a za mało satysfakcji, wszystko postrzegamy inaczej, i znów chcę mi się płakać, chciałabym, ale ja nie, nie potrafię, nie mogę tak żyć, nie mogę ciągle się bać, nie mogę być nie pewna, nie chcę żyć w niepewności, nie chcę ciągle zastanawiać się co, gdzie, z kim, i nie chcę się denerwować i nie chcę Cię ograniczać, nie chcę wymagać, nic już od Ciebie nie chcę, poza Twoją bliskością i poczuciem, że jesteś mój całkowicie, a ja twoja, i nic więcej, nic, tylko miłość między nami.
|
|
 |
|
Nie potrafię wszystkiego, ale dla Ciebie zrobiłbym wszystko. Nie umiem już nic, oprócz kochania Cię.
|
|
 |
|
Jestem szalona dla Ciebie. Kto wie, co bym zrobiła... Mogłabym nawet umrzeć dla Ciebie, cokolwiek byś chciał. Jestem na kolanach. Myślę, że oznacza to, że jestem głupia w miłości.
|
|
 |
|
I było mi cudownie. I cudowny był ten wieczór. Tylko w Twoim towarzystwie. Tylko z Tobą i Twoimi dziwactwami. I Twoim drugim obliczem. I lubię kiedy zaskakujesz mnie w ten sposób. Kiedy jesteś dla mnie tak ostry i niedelikatny i robimy sobie nawzajem krzywdę, ale to nic nie boli. Dopiero potem zauważamy na swoim ciele ślady. Dopiero potem okazuje się że paznokcie na plecach, że warga spuchnięta, że malinka na pół szyi, że siniaki na cyckach i nie tylko. Ahh tak lubię jak wydajesz te zwierzęce odgłosy i jak się uruchamiasz na mnie i nic Cię nie powstrzyma. I ciągnąć Cię za koszulkę lubię tak jakbym chciała ją zerwać. I ups zerwałam, ale to nie ważne. Jesteśmy sami, jest gorąco, jest dobrze, nie odchodź.
|
|
 |
|
Kocham Cię, bo nie warto. Bo nic od Ciebie nie chcę.
|
|
|
|