 |
|
od pewnego czasu zamiast Ciebie, w moich żyłach płynie wódka.
|
|
 |
|
uwielbiam weekendy, spotkania z najukochańszymi ludźmi na świecie, masa śmiechu, zwierzenia przy kolejnych litrach alkoholu wlewającego się do kieliszków. pomaganie osobom mniej trzeźwym ode mnie dotrzeć do domu. wspólne pieczenie kiełbasek i dziele się nimi z każdym, tak że Tobie nic po potem nie zostaje. mimo wszystkich sprzeczek, kłótni, niedomówień ... nie zamieniłabym ich na nikogo innego
|
|
 |
|
Skłamałabym twierdząc, że o nim nie myślę. Myślę. Czasami są takie dni, gdy jest w każdej godzinie, i takie godziny, gdy jest w każdej minucie.
|
|
 |
|
Zjebałeś wszystko, ale ona wciąż na Ciebie czeka.
|
|
 |
|
Nie umrę, bo nie mam na to czasu.
|
|
 |
|
- kochanie.. - co? - gówno! 1:0 - zrywam 1:1.
|
|
 |
|
będzie jak będzie, najważniejsze, że nutellę produkują.
|
|
 |
|
I przepraszam po raz tysięczny, że nie potrafię odwzajemnić tego kurewskiego uczucia.
|
|
 |
|
Do teraz pamiętam jak zajebiście pachniesz.
|
|
 |
|
Po raz kolejny szeptem pierdoli, że mu zależy.
|
|
 |
|
czujesz ten bass? to szpadymelodia [ donGURALesko
|
|
|
|