 |
|
nie jestem żadną striptizerką, ale Twoje spojrzenie sprawia, że chcę się rozebrać. // onlyrock
|
|
 |
|
OTO JEST SPÓŁKA ZŁO DUNDERSZTYYYCAAA! // specjalnie dla ananas_w_puszcze od neast
|
|
 |
|
to, że mam to w dupie nie oznacza, że tego nie rozumiem. // simpsonowie
Simpsonowie
|
|
 |
|
- ide sie uczyć z matmy. - ale żeś pierdolnął jak łysy grzywką o parapet. // neast
|
|
 |
|
niedobrze mi już od przesłodzonych kaw. udawanych uśmiechów i kontrolowania własnych nóg, aby przypadkiem nie kręciły się gdzieś wokół niego. mam dość trzymania swoich oczu na wodzy i spychania marzeń gdzieś na bok, które aż wrzeszczą prosząc o ujawnienie się. może najzwyklejszy czwartek, który zakończy się odcinkiem house i kąpielą za długą o jakąś godzinę - nie jest wcale taki najgorszy, ale moje uczucia i świat, który zdaję się wirować gdzieś wokół mnie nie pozwalając się poukładać - przerasta mnie. tak po prostu, wymiękam z kapturem na głowie i muzyką w głośnikach. // happylove
|
|
 |
|
John: Garfield, na tym talerzyku były 3 ciasteczka, a teraz nie ma ani jednego. Garfield: niegrzeczny talerzyk! // kwejk hahahaha
|
|
 |
|
"żyję. oddycham. tak jak prosiłeś. wieczorami biorę lekki nasenne z nadzieją, że nie będę miała znów koszmarów. z Tobą w roli głównej. Ciebie, umierającego. Twoją ostatnią prośbą było to, żebym żyła. przecież doskonale wiesz, że nigdy nie byłabym Ci w stanie odmówić. po przebudzeniu łykam garść tabletek przeciwdepresyjnych. lekarze twierdzą, że pomagają. ja czuję się tylko odurzona, niczym na haju. ale to nie zmienia postaci rzeczy. to nie zmienia faktu, że nadal Cię czuję. że nadal Cię słyszę. że wciąż widzę Ciebie obok siebie. z domu wychodzę sporadycznie. przestałam dbać o tak nieistotne sprawy jak wygląd czy przyklejony do twarzy uśmiech. ludzie z obawy na to jak zareaguję nie pytają o moje samopoczucie. traktują mnie jak wariatkę. jak uciekinierkę z zakładu psychiatrycznego. tylko dlatego, że kochałam. tylko dlatego, że oddałam swoje serce do depozytu osobie, która nie żyje. osobie, która zabrała narząd odpowiedzialny za mój uśmiech, razem ze sobą. bezpowrotnie." / ?
|
|
 |
|
- z czym masz kanapkę? - z pasztetem. - podobno jesteśmy tym co jemy... - spierdalaj. // neast
|
|
 |
|
- co miałaś na obiad? -kurczaka bo co? -no bo wiesz, że jak zjesz kurczaka, to one potem w brzuchu ożywają i jak położysz się wieczorem spać i Ci burczy w brzuchu, to tak na prawdę nie burczy tylko to te kurczaki tak wrzeszczą, wiesz? / kocham dzikie rozkminy z G. ♥ // neast
|
|
|
|