 |
|
- tak naprawdę w głębi duszy jestem czułą, miłą, spokojną osobą. - na serio? - nie, spierdalaj. // neast
|
|
 |
|
w barze neast dostaje szajby, a na to ukochany kumplel "Natalia! zachowuj sie! byle jak, ale sie zachowuj!" kocham tego deeebila! ♥ // neast
|
|
 |
|
słowa czasami bolą bardziej niż czyny. ale to nie istotne. przewaga czynów na słowami jest taka, że one nie potrafią kłamać.
|
|
 |
|
jedyne czego pragnę na te święta to spokoju. ucieczki. obudzenia się z koszmaru,którego nieusilnie staram się pozbyć poprzez szczypanie się po ciele każdego ranka. łudzę się, że to wszystko jest tylko imaginacją. zostawiłam koło łóżka filiżankę po kakao. codziennie rano budzę się i przecierając oczy spoglądam na nią. z nadzieją, że znowu poczuję zapach brązowego napoju. znowu ujrzę unoszącą się parę. znowu obrócę się, żeby dostać całusa w czoło i gwałtownie objąć Cię w pasie. ale z każdym porankiem uświadamiam sobie, że chęć tego wszystkiego jest znikomą abstrakcją, a od rzeczywistości nie ma ucieczki.
|
|
 |
|
najgorsze, są noce. wspomnienia dopadają wtedy najmocniej. starasz się na nowo stać małą dziewczynką kurczowo zwijającą się pod kocem. a one wychodzą. wypełzają jak potwory spod łóżką i duszą. duszą Cię płaczem perfekcyjnie przyciskając do poduszki. odbierając Ci oddech, zrzucając głaz na Twoją klatkę piersiową. chcesz zamknąć powieki, ale masz zakaz. dławisz się wspomnieniami, wyrzutami sumienia i świadomością, że zapewne wyczerpałaś swój limit na szczęście. zapewne nie na tyle dobrze, na ile miałaś szansę.
|
|
 |
|
Niszczymy siebie nawzajem, każdego ranka,popołudnia,wieczora,nocy, nie dajemy za wygraną , jeszcze trochę i zniszczymy to na czym nam jeszcze zależy - naszą miłość . /namalowanaksiezniczka
|
|
 |
|
rozpuszczam włosy i grzeszę myślami , wiem jak bardzo lubisz rozpuszczone włosy i wiem jak bardzo mnie pragniesz . // pierdolonadama
|
|
 |
|
a dzisiaj ? każde Jego słowo uderza mocno w moje serce, a łzy płyną niekontrolowanie.../namalowanaksiezniczka
|
|
 |
|
podbiłam facetowi oko! ;o // neast
|
|
 |
|
męska logika mnie rozpierdala. najpierw piją ze sobą wódkę, następnie napieprzają się po mordach, nie wiedząc nawet za co, a pięć minut później znów piją ze sobą wódkę. // neast
|
|
 |
|
- łykłaj tę wódkę! - no łykłem! :D // neast
|
|
|
|