 |
A teraz chodź pożegnamy się, bo dzisiaj na trzeźwo już się nie spotkamy. / nemeziiska
|
|
 |
trudno być uprzejmym, kiedy masz rację. / nemeziiska
|
|
 |
Nigdzie nie pójdziesz w tej krótkiej spódnicy. Słyszysz mnie, Łukaszu?
|
|
 |
Idę na balkon w ręku szlug, telefon w drugiej. Napisałbym do Ciebie, ale jakoś brakuje słów. Zadzwoniłbym do Ciebie ale wiem, że tego nie chcesz., wybełkotałał, że Cię kocham, tu jest źle i serio tęsknie. / Bonson
|
|
 |
Wiem, jak to jest kiedy krwawisz a stoisz i się nie chcesz wypierdolić i walczysz za swoich./Bonson
|
|
 |
Pamiętasz.? Mieliśmy pokazać plecy światu a skończyło się
Jak zwykle pierdolone fatum.
|
|
 |
- jest w ogóle jakaś miara szczęścia? -Tak, promile.
|
|
 |
Lepiej wpadnij, polej, zapijemy smutek on i tak wróci z jutrem./Bonson
|
|
 |
Już bardzo dobrze żyły znają drugi obieg, bo przez alkohol, znów nie dajesz odpocząć wątrobie.
|
|
 |
Nie pisałam wczoraj do Ciebie, to wódka pisała
|
|
 |
Ludzkość traci swoich geniuszy: Arystoteles zmarł, Newtona nie ma, Einstein martwy. Ja też się nie czuję za dobrze.
|
|
 |
O, depresja!? Witaj, witaj, dawno się nie widziałyśmy. Wejdź. Kawa, herbata czy może od razu wódeczka? / nemeziiska
|
|
|
|