 |
|
Miało być inaczej, czas miał płynąć na gapę, nie poganiać batem, hajs nie miał być agape, Ty miałaś być zawsze obok, nie ma Cię to czuję stratę, ale walczę, no bo wierzę że istnieje patent (:
|
|
 |
|
nawet gdy byłaś tu ze mną w niedzielę, i tak nie mogłaś przywyknąć, że gubię swą pewność siebie w ten dzień i potrzebuję Cię blisko mieć
|
|
 |
|
cokolwiek jeszcze wczoraj miało sens dziś go traci
|
|
 |
|
w którymś z pobliskich hoteli wcisnę Twoją twarz w pościel tak mocno, by makijaż odcisnął tam Twój portret
|
|
 |
|
W zasadzie niewiele nas łączy, dlaczego coś miałoby dzielić?
|
|
 |
|
I regretted not being kinder while we still had time. That was all. I wish I had told him he was worth the Earth and the stars and that I loved him. I wish I had reminded him of it every day and night. That’s the thing. You always forget to remind people of these things when you think you’ll have them forever
|
|
 |
|
wybacz mi, że nie ma we mnie nic prócz pustki
|
|
 |
|
życzę Ci tego co najlepsze i tym co najlepsze jestem ja
|
|
 |
|
I want to talk about what happened without mentioning how much it hurt. There has to be a way. To care for the wounds without reopening them. To name the pain without inviting it back into me
|
|
 |
|
Nie potrzebuję hashtaga, statusu, wręczanej znienacka róży, częstych wypadów za miasto, na kolację lub do kina oraz ciągłego zapewniania mnie, że jestem ważna. Nie potrzebuję ani słów, ani całej listy dóbr materialnych. Chcę jedynie Twoich palców przesuwających się z samego rana po linii moich żeber i szeptu "wstawaj, moja piękna", nawet jeśli następne co powiesz to "głodny jestem".
|
|
 |
|
dziś nie widzę sensu naprawdę i nie umiem nie stać w miejscu, już nigdy nie będzie jak dawniej
|
|
 |
|
w dzień chciałem byś umarła, w nocy bałem się, że umrzesz
|
|
|
|