 |
|
ścisnął Moje ramiona przylegając ciało do ściany. jedną ręką oparł się o budynek, drugą natomiast próbował Mnie zatrzymać, gdy chciałam wyrwać się z Jego objęcia. patrzyłam w Jego oczy ironicznie się śmiejąc.- chcesz się na Mnie wyżyć?-syknęłam.-za to, że nie powodzi Ci się z Nią? że w domu nie jest tak, jak powinno być? że w szkole ciężko Ci z nauką? że nie masz już kasy na prochy? że kumple zaczęli Cię zlewać?no uderz, proszę. - powiedziałam odbierając dotkliwie Jego milczenie. ujął jedną dłonią Moją twarz próbując zbliżyć się wargami. instynktownie odwróciłam się w drugą stronę. wtedy mocno ścisnął Mój nadgarstek przytrzymując dłonią twarz, tak abym patrzyła Mu w oczy. - Auu. - pisnęłam . - Już wiesz, jak bardzo Cię kocham?Jak tęsknię? Jak cholernie mi Ciebie brakuje? - krzyczał potrząsając Mną. wtedy z Jego zielonych tęczówek wypłynęła łza. przykucnął obok i próbując się wtulić szepnął jakże istotne ' kocham '
|
|
 |
|
i tak naprawdę chciałabym, żeby był teraz obok. Mimo tego co się stało, nie tylko z nami, ale też ze światem, w którym żyliśmy, a który zniszczyliśmy tylko słowami, chciałabym wciąż go mieć. Sięgam pamięcią w najdalsze wspomnienia i uśmiecham się do każdego z nich z osobna. Wiem, że byliśmy dla siebie wszystkim, chyba nigdy nie zwątpię, że to co nas łączyło miało w sobie uczucie. Może nie tę najprawdziwszą miłość, bo ona przecież nie kończy się nigdy, ale więź uzależnienia, która mimo wszystko nie pozwalała nam bez siebie żyć. Każdy oddech dedykowany był nam, bo wtedy jeszcze byliśmy 'my'. Co się z nami stało? Jak małe dzieci, którym nudzą się zabawki, znudziliśmy się sobą i chociaż bolało, raniliśmy się z premedytacją, byle tylko mieć powód do skończenia czegoś, co wtedy było wszystkim..
|
|
 |
|
- Kochasz mnie?
- Tak.
- Kogo bedziesz kochac jutro?
- Ciebie.
- A następnego dnia?
- Ciebie.
- A za 20 lat?
- Inna
- Kogo?
-Naszą córkę
|
|
 |
|
Nieważne jakbym się starała, świat i tak stara się bardziej, by nie było tak jak chcę.
|
|
 |
|
Ktoś mi kiedyś powiedział, że nie da się odbić od dna..bo go nie ma. ZAWSZE może być gorzej. Ciągłe siedzenie w smutku wypala człowieka. Naprawdę wtedy każdy moment spokoju jest jak moment raju. Ktoś kto nie miał nic i przetrwał jest zmęczony i brak mu chęci.
|
|
 |
|
-Nie potrafiła opanować łez, kretynie! To, że wjebała Ci do Twojej maleńkiej główki, że ma wyjebane boli ją najbardziej! Jak, do kurwy nędzy, mogłeś w to uwierzyć?! Nie może się pozbierać! Za każdym razem, gdy bierze telefon do ręki i widzi, że nie ma wiadomości, to ląduje on z hukiem na podłodze! Kiedy otwiera mi drzwi pokoju i widzi, że ja, to nie Ty zaczyna płakać! Ale nie, że na nowo. Ona zaczyna płakać jeszcze bardziej! Rozmawiałam z jej matką. Mówiła, że często budzi się z krzykiem. W ogóle cudem jest, że zasypia. -Patrzył na nią z przerażeniem. -Rozumiesz?- Zauważyła, że szklą mu się oczy. -No, dalej. Znasz przecież drogę do jej domu. - Pobiegł. Zrozumiał. W końcu.
|
|
 |
|
Nie mogła oderwać wzroku od jego oczu i ust . Pragnęła aby ją pocałował i przytulił jak najmocniej potrafi i już nigdy nie puścił
|
|
 |
|
i ten Twój tekst ' wyruchałbym ;3 ♥ ' wpk .
|
|
 |
|
chcę, abyś mi udowodnił, że zrobiłbyś dla mnie wszystko, chcę abyś pokazał mi, że nie wstydzisz się tego, że przebywasz ze mną, tyle czasu. chcę, abyś przejechał ręką po moim policzkach tak przy wszystkich i zaczął mnie całować . tak, żeby wszystkie głowy były skierowane, tylko na nas. chcę, aby te wszystkie dziunie zobaczyły, że jesteś, tylko mój, a one odpadły dawno, dawno w tej całej walce. [ w.p.k ] . ♥
|
|
 |
|
widząc mój opis '' love, oh love '' zapytał kogo kocham. w odpowiedzi usłyszał ''Ciebie''. trzy sekundy później zrobił się niedostępny.
|
|
 |
|
I wiesz co? Ciekawi mnie, tylko jeden fakt. czy, jeżeli wyjadę, bo w końcu nadejdzie ten moment, kiedy Twoje oczy nie spotkają już mnie przez dłuższy czas, czy będziesz tęsknił. Czy będziesz żałował tych niepotrzebnych, przykrych słów, które wypowiadałeś do mnie. Czy będziesz pragnął mnie znów pocałować, przytulić, czy będziesz miał znowu te mocne chęci do zaopiekowania się mną. Chociaż moje życie nie ma sensu, nie miałabym tutaj po co wracać to, gdybyś powiedział, żebym wracała nie zastanawiałabym się, ani sekundy dłużej po prostu pakowałabym ciuchy, zrezygnowała ze wszystkiego i wróciła do Ciebie, tylko po to, aby poczuć znów te zajebiste uczucie, że jestem przez Ciebie kochana . Moje marzenie? być z Tobą. [ w.p.k ] . ♥
|
|
|
|