 |
|
Była szczęśliwa, miała wszystko przy sobie, miała jego , mężczyznę którego tak mocno kochała. Myślała że będzie najszczęśliwsza i była... Układało im się jak w bajce, nie wiedziała że będzie tak cierpiała. Miał byś ślub, biały welon, już wyznaczona data no i tak się stało... Piękna biała suknie, on w garniturze przed ołtarzem, powiedzieli sobie tak i na noc poślubną się wybrali. Byli szczęśliwi, najszczęśliwszą parą jaką widziałam. Na drugi dzień płacz i ból, obydwoje zginęli ... Rodzina w żałobie, mieli żyć razem długo, lecz odeszli tak bez pożegnania....
|
|
 |
|
lubię siadać na parapecie w moim pokoju, patrzeć przez okno, gdzie widze plac zabawa, na którym bawiłam się jako mała dziewczynka. wraca wtedy moje bezproblemowe i beztroskie życie, które się skonczyło. ~ nara.pjona
|
|
 |
|
tęsknota nie pozwala mi na normalne funkcjonowanie i głód, ale z głodem umiem sobie poradzić. z tęsknota nie. ~ nara.pjona
|
|
 |
|
Bóg, czy ktokolwiek, kto rządzi światem odbiera nam ludzi, których kochamy, bo co ? bo tak mu wygodniej? co to za sprawiedliwość? żadna. ja na swoje -naście lat zdecydowanie za dużo przeszłam, zbyt wiele ludzi straciłam, mam dość życia, chcę umrzeć. ~ nara.pjona
|
|
 |
|
spać, jeść, płakać, nie żyć ~ nara.pjona
|
|
 |
|
czasem mi was brakuje, tak mniej więcej codziennie.
|
|
 |
|
a gdyby frajerstwo dodawało skrzydeł już dawno byś odleciał.
|
|
 |
|
Znowu temat morderstwa, odwróciłam się w stronę okna widząc nas bawiących się razem na podwórku, mieliśmy może po 6 lat, ubrane w te same sukienki, rozpuszczone włosy, biegaliśmy, krzycząc i się śmiejąc, po chwili podeszłaś do mnie i mocno mnie przytuliłaś ' zawsze chciałam mieć taką siostrę jak Ty' szepnęła mi do ucha, w tej chwili kujące słowa , pragnące usłyszeć ten cichutki głos, modliłam się o to byś powstała z tego grobu, krzyczałam, w końcu obiecałaś że będziesz zawsze blisko, prosiłam Boga by cię zwrócił, lecz nie wróciłaś, słyszałam słowa ' Ej nic ci nie jest' zapytałaś ' nie nic , tylko uświadomiłam sobie że kiedyś może cie zabraknąć' powtarzałam... Wycierając już zapłakaną twarz, wyszłam bez pytania na zewnątrz ' ej Panienko a Ty gdzie?' usłyszałam donośny głos nauczycielki ' do siostry' szepnęłam...
|
|
 |
|
mam takie dni kiedy nie umiem sobie poradzic z tęsknotą. wykańcza mnie ona. ~ nara.pjona
|
|
 |
|
Znów się stoczyłam z wielkiej góry spadłam w dół, zaczęłam palić, częściej pić, znów nie potrafię bez Ciebie żyć, mój umysł jest ciągle obok Ciebie, tak pragnę cię, znów powróciły wspomnienia że już nigdy nie możemy być razem...
|
|
 |
|
Bądź ! ;* Kochaj ! ;* Trwaj ! ;*
|
|
 |
|
Jadąc codziennie autobusem z siostrą i jej chłopakiem, myślę że mogę to kiedyś stracić, myślę że w jednej sekundzie może zawalić się wszystko, że ktoś odejdzie bez pożegnania, ktoś z rodziny z przyjaciół, codziennie modle się w duchu aby każdy był szczęśliwy, aby nie cierpieli, aby żyli , długo, modle się abym nie stała nad czyjąś trumną i widzieć zapłakaną twarz najbliższych. Boli mnie zawsze jak widzę zmartwienia moich bliskich, boli gdy widzę na ich twarzy smutek, łzy, cierpienie. Boli, lecz próbuję im uświadomić że mają zawsze mnie, że jestem obok, zawsze w potrzebie.../ tymbarkoholiczka
|
|
|
|