 |
|
padało. było zimno i pochmurno, a mimo to nie traciła nadziei na słońce. było przecież prawie lato. zaczynały się wakacje. miało być tak cudownie. ten jeden felerny dzień wszystko przekreślił. nie wiedziała co ma ze sobą zrobić.
|
|
 |
|
Obudziłam się o 8 zaczęłam się szykować po woli nad jezioro, już byłam gotowa do wyjścia, weszłam do babci ' babciu ja już wychodzę będę późno ' powiedziałam do niej , leżała na łóżku ' babciu ? ' powiedziałam , podeszłam , miała zamknięte oczy ' babciu !' krzyknęłam , zaczęłam ją szturchać ' babciu ! odezwij się ! ' krzyczałam , sprawdziłam puls był ledwo wyczuwalny , sięgnęłam po telefon , czekałam z niecierpliwością , przyjechała , był tylko dźwięk syreny , odjechali , zabrali ją , wykręciłam numer ' hej, przekaż wszystkim że ich przepraszam ale mnie nie będzie źle się czuje' rzekłam ' ej no kurwa nie rób jaj! , dzięki za olanie pa' powiedziała koleżanka z klasy , czekałam z niecierpliwością na mamę , przyjechała ' i co z babcią?! ' wyskoczyłam od razu , ona tylko pokiwała głową w prawo i w lewo i podchodząc do mnie przytuliła mnie mówiąc ' będzie dobrze' rzekła' już nic nie będzie dobrze ' krzyknęłam i wybiegłam ' już nic nie będzie takie samo' powiedziałam do siebie ....
|
|
 |
|
No to jutro wyjazd nad jezioro z całą klasą ( prawie całą) pożegnanie ehh ciężko będzie się z nimi rozstać :/
|
|
 |
|
' Podoba ci się Piotrek?' zadali mi pytanie podasz kręcenia butelką ' ale w jakim sensie? ' zapytałam ' no takim że byś chciała z nim chodzić' powiedzieli ' nie' rzekłam , spojrzał się na mnie badawczym wzrokiem , tym razem wypadło na niego ' która dziewczyna ci się najbardziej podoba?' zapytali jego ' hym, jest pewna dziewczyna , nie zdradzę która , ale jest cudowna , lecz nie dla mnie' powiedział ' oj no odpowiedz ' rzekli ' no nie mogę , a po za tym ona nic do mnie nie czuje ' rzekł ' znamy ją? , jak wygląda? ' zaczęli pytać' ej to już następne pytania miało być jedno ' powiedział i zadzwonił dzwonek na lekcje ' w końcu weekend' powiedziałam i żegnając się z ludźmi wyszłam z klasy ' to nie prawda co mówiłam , kłamałam ,ale to nie ma sensu i tak podoba ci się inna' wystukałam i wysłałam jemu ' Ciebie Kocham głupolu' powiedział , odwracając mnie przy tym wbijając mi się w usta ...
|
|
 |
|
Jest mi ciężko, nie jest łatwo, przecież właśnie po to piszę,
tu wyrażam swe uczucia, tu wyrażam swe odbicie.
Gdy patrzyłam w moje lustro pękło i się rozsypało
Siedem lat głupiego pecha, już za późno - tak się stało.
Pierdolę to całe życie, pierdolę moje łzy,
Jeśli szukasz we mnie szczęścia, nie znajdziesz tego i ty.
Przestań pierdolić teorie, że mam ciągle dawać radę
słyszę to kurwa codziennie, to ma sens jak Kain i Abel. /Amfa - Szczerze
|
|
 |
|
Trzeba walczyć mimo wszystko , bo jak się poddasz stajesz się nikim ...
|
|
 |
|
'Dziewczyno my nie byliśmy razem!' - krzyczał na nią 'Jak nie? Spaliśmy ze sobą nie pamiętasz?' - powiedziała zapłakana ' Dziewczyno to było rok temu, a w ogóle masz to na piśmie?' -zaśmiał się ' Tak mam na piśmie'-rzekła ' mała ja nic nie podpisywałem ' - zaśmiał się ' tak jesteś tego pewien ? Test ojcowski mówi coś innego '- rzekła i odeszła
|
|
 |
|
W dniu ich rocznicy chłopak zasłonił swojej miłości oczy i prowadził ją do swojego pokoju. te trzy lata minęły niewiarygodnie szybko. ich związek był dojrzały i prawdziwy – już od pierwszych dni. nie interesowali się niczym poza tworzeniem swojego szczęścia. byli sobie nawzajem idealnym dopełnieniem. kiedy zabrał ręce, odsłaniając jej oczy, dziewczyna ujrzała tysiąc dziewięćdziesiąt pięć małych, zapalonych świeczek we wszystkich kolorach tęczy. – tyle dni jesteśmy razem. spójrz na te wszystkie promyki. zobacz, ile ciepła dają. właśnie taka jest moja miłość do Ciebie. kocham Cię. – powiedział sprawiając, że na jej policzkach pojawiły się kryształowe krople, w których odbijała się cała paleta barw.
|
|
|
|