 |
|
stoimy wtuleni w siebie, ty czule szepczesz, że kochasz mnie jakim jestem, że już tak będzie wiecznie. słowa stają się zbyteczne i to jest najlepsze.
|
|
 |
|
chcę tego więcej niż najbardziej, niczego nie chce tak jak teraz. będzie jak będzie, nieodparcie chcę cię
|
|
 |
|
dzięki Tobie jestem jeszcze i wiem czym jest szczęście
|
|
 |
|
miałem Cie, nie bałem się, że opuścisz mnie
|
|
 |
|
chciałabym móc wrócić tam, spróbować wykorzystać jedną z wielu szans. zrobić kilka kroków w tył i złapać najlepszą z wszystkich chwil
|
|
 |
|
i trochę mniej jem, trochę mniej śpię, trochę mniej żyje. jestem sama ze sobą. bez zbędnej widowni przeżywam kolejny dzień pełen spokoju. jestem tylko ja i moje cztery ściany, które po brzegi wypełniane są ciszą mieszającą się z cichym szlochem. sufit, na którym pędzlem wyobraźni maluje różne obrazy... coraz częściej łapie się na nierównym biciu serca, na ucieczkach myśli. czasami tracę kontakt z rzeczywistością szukając odpowiedzi na to co się ze mną dzieje. jestem wrakiem. boję się. coraz częściej budzę się z krzykiem, dłonie drżą a usta cicho błagają o spokój. boję się samej siebie. zmieniłam się. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
co dzień widzieć Twój uśmiech i odpowiadać uśmiechem. zabiorę Cię kiedyś tam, gdzie nie będzie nikogo.
|
|
 |
|
Niby prosto z serca a jakoś braknie słów. Niby masa uczyć przepełnia wnętrze a trudność wypowiedzenia kolejnej myśli zabija. Uczucia wylewają się przez brązowe tęczówki a wspomnienia zaciskają gardło. Wilgotne policzki i nierówny puls burzący spokój zaszczepiają kolejne negatywy. Błądzę gdzieś pomiędzy szczęściem a ogromną masą sentymentalnych chwil. Gdzieś pomiędzy wschodem a zachodem zgubiłam receptę na wieczne szczęście. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
chociaż wiemy, że miłość to tylko słowo to chcę przeżyć swojego życia miłość z Tobą
|
|
 |
|
chociaż wiemy, że miłość to tylko słowo to chcę przeżyć swojego życia miłość z Tobą
|
|
 |
|
zabiorę Cię tam, gdzie jest nasz świat. zabiorę Cię tam, daj mi czas, ale uwierz
|
|
 |
|
Mam wrażenie , że kochaliśmy się tylko po to , by dziś na ulicy mijać się bez słowa
|
|
|
|