 |
|
powtarzane kłamstwo nigdy nie staje się prawdą, to człowiek który je powtarza staje się łajzą
|
|
 |
|
mogłaś być tą jedyną, byłaś moim ideałem, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że jesteś nim dalej
|
|
 |
|
Ja już dawno jestem myślami daleko w łóżku z Tobą, herbatą i słodyczami.
|
|
 |
|
Ale kochanie, nie ma tak nieśmiałego mężczyzny, żeby nie był w stanie wystartować wtedy kiedy mu naprawdę zależy. Nie goń, nie ścigaj, nie napieraj. To Ci się zwyczajnie nie opłaci.
|
|
 |
|
chcę się naćpać kochanie tobą i chodzić naćpany doba za dobą
|
|
 |
|
bo kiedy nie ma ciebie, nie wiele istnieje. wiem, że tak trzeba, ale kurwa oszaleje teraz
|
|
 |
|
czy to wokół jest tak zimno, czy to we mnie coś gaśnie? kiedyś mogłem wszystko, teraz nie wiem, co dalej
|
|
 |
|
za ciebie kochanie, jesteś na pierwszym miejscu. za co? dobrze wiesz. za nadanie życiu sensu
|
|
 |
|
może nie wystarczę, ale będę tuż obok. prócz ciebie nie ma mnie dla nikogo
|
|
 |
|
pozostał nam już tylko niesmak po tych kłamstwach ukrytych w dyskretnych gestach
|
|
 |
|
ileż można obiecywać sobie, że będzie dobrze jednocześnie czując, że nadciąga najgorsze?
|
|
 |
|
Definicja szczęścia? Każdy może ułożyć własną. Dla kogoś będzie to drogi samochód, dom z basenem i własna firma. Dla innej osoby mogą to być tylko oczy ukochanej osoby, a następna szczęściem nazwie chleb i dach nad głową. Dla mnie szczęście to coś, czego nie potrafię uprzedmiotować. Kiedyś szczęściem nazywałam minuty spędzone z dawniej najważniejszą osobą w moim życiu. Teraz jednak poznałam inną definicję tego słowa. "Szczęście" to cholerny demon, pieprzona niewidzialna otoczka, która oddziela nas od świata problemów, zmartwień ale tylko na jakiś czas. Dla jednej osoby na lata, dla innej na miesiące, a dla jeszcze kolejnej na dni, czy minuty. Zaklęcie, które pryska, prędzej, czy później. Jest jak narkotyk, przysłania świat a później kopie nas w dupe i każe płacić za swoją obecność. Płacić łzami, nieprzespanymi nocami i wielką, pierdoloną samotnością...
|
|
|
|