 |
|
Słowa których nie wypowiadamy, najczęściej są istotniejsze.
|
|
 |
|
Kłamała , choć kłamstwem gardziła . płakała ,choć mówiła , że łzy nie uroni . cierpiała , choć mówiła , że jest silna .ufała , choć przestrzegała przed obcymi . słuchała serca , choć innym wmawiała, że najważniejszy jest rozsądek . pokochała , choć w miłość podobno nie wierzyła '
|
|
 |
|
I odeszła myśląc, że pójdzie za nią. On stał i patrzył jak odchodzi myśląc "błagam wróć"
|
|
 |
|
Przytulanie ukochanej osoby daje siłę bez dopalaczy, uspokaja bez papierosów.
|
|
 |
|
Stała i patrzyła się na swoje odbicie w lustrze. Po policzku spłynęły jej łzy. Uświadomiła sobie, że stała się kimś, kim nigdy nie chciała być.
|
|
 |
|
Wyobraźnia zazdrosnej kobiety nie zna granic.
|
|
 |
|
Największy błąd faceta - gdy przestał zdobywać kobietę, bo uznał że zdobył ją ostatecznie.
|
|
 |
|
Bądź dla mnie facetem, którego żaden inny nie zastąpi, ja będą tą, która zastąpi wszystkie inne.
|
|
 |
|
Grali w prawdę i wyzwanie.Wypadło na nią. Wybrała wyzwanie. Powiedział:
-Pocałuj mnie- pocałowała go,choć wszyscy jej współczuli,bo wiedzieli ile cierpiała po zerwaniu. Za chwilkę wypadło na niego. Wybrał prawdę. Spytała:
-Kochasz mnie jeszcze?
Odpowiedział:
-Ponad życie...
|
|
 |
|
Sztuką jest dać komuś wolność i sprawić, by nie chciał odejść .
|
|
 |
|
Uśmiechnięta podeszła do niego i nachyliła się by cmoknąć go w policzek. Odsunął się. Wstał. - To koniec. Byłem z tobą tylko dlatego, że się założyłem. Rozumiesz? To nie było na serio. - Stała tam, a słowa docierały do niej z opóźnieniem. Chciała odrodzić się od prawdy wysokim murem. Miała nadzieję, że on zraz powie "żartowałem, kochanie!". Ale nie powiedział tak. - O co się założyłeś?- odparła dziwnie opanowanym, jakby odległym głosem. - O dwa piwa. - Odpowiedział cicho, jakby poczuł się winny, widocznie myślał, że ona zacznie płakać i krzyczeć na niego. Ten nienaturalny chłód był dla niego gorszy niż gdyby zrobiła awanturę. -Dzięki. Teraz przynajmniej wiem ile jestem warta. - jej gorzki ton zabębnił mu w uszach.- Dwa browce.- dodała sarkastycznie i odeszła. A on dopiero teraz, kiedy było już za późno, zrozumiał, że ona znaczyła tak na prawdę dla niego znacznie więcej niż dwa browce. Była bezcenna..
|
|
 |
|
a zwykłe co u ciebie od ciebie jest niezwykłe .
|
|
|
|