 |
|
ulegam tej największej z wszelkich pokus,
za chwilę znikam zostawiając tylko zapach prochu
|
|
 |
|
uwielbiam się uśmiechać a jeszcze bardziej śmiać. tylko wtedy czuję, że żyję. / tonatyle
|
|
 |
|
im starsza się staję, tym większą życie jest iluzją. / tonatyle
|
|
 |
|
tęsknię za czasami, gdzie wszystko miało znaczenie. każdy był dla każdego, były wspólne radości, nie istniały choroby i przykrości. żyło się życiem, a nie złudzeniem. / tonatyle
|
|
 |
|
życie to nieustanna gonitwa za byciem pierwszym. wystarczy chwila wahania, a pochwały za Twój pomysł zgarnia już ktoś inny. / tonatyle
|
|
 |
|
czasem dzieją się rzeczy, których nigdy nie spodziewałabym się po rzeczywistości. / tonatyle
|
|
 |
|
Nieprawda że czas leczy rany i zaciera ślady. Może tylko łagodzi przykrywając wszystko osadem kolejnych przeżyć i zdarzeń. Ale to, co kiedyś bolało, w każdej chwili jest gotowe przebić się na wierzch i dopaść. Nie trzeba wiele, żeby przywołać dawne strachy i zmory. Gdyby nawet trwały w ukryciu, zepchnięte na samo dno, to przecież gniją gdzieś tam, na spodzie, i zatruwają duszę, zawsze pozostawiając jakiś ślad - w twarzy, w ruchach, w spojrzeniu - tworzą bariery psychiczne, kompleksy. Nie pomoże wódka, nie pomoże szarpanie się w skrajnościach, od usprawiedliwiania do potępiania.
|
|
 |
|
Jedną z rzeczy, których się nauczyłem, jedną z zasad, które musiałem sobie wpoić, jest to, żeby nie żałować. Nigdy i pod żadnym pozorem nie wolno narzekać na coś czego nie ma, co nie istnieje rozumiesz? Nie ma żadnego “gdyby”, nie ma “mogłem”, i nie ma “jakbym”. Nie ma przeszłości ani przyszłości. A wiesz dlaczego? Bo to, mój przyjacielu, po prostu nie istnieje.
|
|
 |
|
Chcesz płakać, ale nawet to Ci nie wychodzi...
|
|
 |
|
Nie wiem co Ci powiedzieć, byłeś cholernie czarującay jednak czar pozostał wyłącznie w postaci rozczarowania
|
|
 |
|
Ty nie masz pojęcia, jaka to rozkosz, gdy się odczuje taki szalony popęd mężczyzny do siebie, to tak bierze kobietę, porywa jak huragan... Zniewala i... żądza rośnie, potężnieje, aż wybucha. Zmysły to potęga.
|
|
 |
|
(...) myślała o tym, że spotkała, zupełnie przypadkowo, niezwykłego człowieka. Że chciałaby, aby był zawsze. Na wieczność. Czuła się przy nim tak wyróżniona i tak jedyna, jak przy nikim na świecie.
|
|
|
|