 |
|
To nie były zwykłe dni, chore okoliczności
A ja łudzę się, że to tylko taki sprawdzian miłości
I szczerze żałuję że tak wyszło między nami
Kiedy myślę o tym, zawsze oczy zachodzą mi łzami
|
|
 |
|
Chcę osuszyć słone łzy, chcę twego pocieszenia
Ten świat nie miał się zawalić, a jednak wziął pierdolnął
Nie ma co owijać wiesz , nie mów, że tak nie wolno
Znowu byłaś w moim śnie, radosny, uśmiechnięty
Te emocje ... nie oddadzą je słowa
Ten aromat tamtych chwil, chciałabym poczuć od nowa
Teraz czuję cierpki smak, iść tylko i się upić
Szkoda tylko, że tego cierpienia nikt nie chce odkupić
|
|
 |
|
Być może miałaś wyjść, ale znowu nie zadzwonił
I być może chciałaś z nim, ale znowu cię zawodzi.
I być może sama z tym jesteś, i znowu patrzysz w sufit,
I być sama z tym nie chcesz, a może tak być musi.
Dałaś wiele mu, nie chciałaś w zamian nic,
Zabrał wiele chuj, ale nie chciał dawać nic.
Może dasz mu jeszcze wrócić, chociaż męczy cię ta gra,
W tle znajomy głos nuci, że już nie ma szans.
|
|
 |
|
Być może miałaś wyjść, ale znowu nie zadzwonił
I być może chciałaś z nim, ale znowu cię zawodzi.
I być może sama z tym jesteś, i znowu patrzysz w sufit,
I być sama z tym nie chcesz, a może tak być musi.
Dałaś wiele mu, nie chciałaś w zamian nic,
Zabrał wiele chuj, ale nie chciał dawać nic.
Może dasz mu jeszcze wrócić, chociaż męczy cię ta gra,
W tle znajomy głos nuci, że już nie ma szans.
|
|
 |
|
Osuszymy morza, przejdziemy przez nie, pójdziemy razem tam, gdzie będzie lepiej. Oszukamy czas, by mieć go więcej, zwyciężymy i dogonimy szczęście
|
|
 |
|
Jebac to wszystko to uczucie prysło i tak biorę co moje , pierdole że nie nie wyszlo nam
|
|
 |
|
wszystko do nas wraca, wszyscy robimy błędy
lecz gdy je powtarzasz, nie masz prawa nawet do pretensji
|
|
 |
|
Jeżeli on nie ma sił, to ty musisz stać się jego siłą, bo właśnie na tym polega miłość.
|
|
 |
|
Jak się pieprzy to nagle, sam wiem jak co się pieprzy.
Jak łatwo można stracić serca ukochanych dziewczyn.
|
|
 |
|
Obiecałaś że się postarasz a tym czasem niczego nie dokonałaś
wystarczyło się wspierać i zaangażować bardzo
mieliśmy pod górkę furtkę na w pół otwartą
|
|
 |
|
Ona niczym kary rumak pędziła w galopie, nie umiała długo ustać, ale tęskniła okropnie. Ona ciągle w mojej głowie tak jak słowa tej piosenki. Tyle samo ile szczęścia daliśmy sobie też męki.
|
|
 |
|
Kobieto zmień się proszę, jesteś warta milionów, on uczucia daje grosze.
|
|
|
|