 |
|
wiem , że przy kolejnej imprezie znowu sobie o mnie przypomnisz i napiszesz mimo tego iż właśnie zakończyliśmy naszą znajomość , wiedz tylko o tym , że nawet nie przeczytam tych Twoich farmazonów pisanych po pijaku , że tęsknisz ? to powiedz swojej matce .
|
|
 |
|
nie pojmuje, czemu mam ochotę na niekontrolowane skakanie z radości jak opętana kiedy poprosisz mnie o pożyczenie zeszytu od matematyki . przecież wcale mi nie zależy..
|
|
 |
|
W życiu najczęstsze są dwie sytuacje: Albo coś spieprzyłeś. Albo ktoś kazał ci spieprzyć!.
|
|
 |
|
powinieneś zmienić sobie status na fejsie na " skurwysyn ".
|
|
 |
|
Przepraszam , że często przeklinam , że często strzelam focha i nie jestem pierwszą lepszą którą możesz zaciągnąć do łóżka . Przepraszam , że wciągnęłam Cię w tą bezinteresowną znajomość i ciągnęłam ją do okaleczenia mojego serca . Przepraszam , że mi tak cholernie zależy i przepraszam że kocham.
|
|
 |
|
Czekając na samotność, baliśmy się jej jednocześnie. Była ona jedyną namiastką wolności, za którą w chwilach zupełnego odprężenia płaciło się ulgą i fizycznym prawie bólem płaczu.
|
|
 |
|
Wkrótce nadejdzie ten dzień, w którym będziemy mijać się ulicą. Wtedy będę ulotna jak sen, już nie będziesz mógł mnie mieć. Będziesz mógł jedynie patrzeć, jak powoli znikam wśród przechodniów. I wtedy przypomnisz sobie, że był taki czas, w którym miałeś swoją szansę. No właśnie... Był ! Ten czas już nie wróci.
|
|
 |
|
dziękuję za nasze cudowne pół roku, za to jak je wczoraj spędziliśmy, za Twoją przesadną zazdrość, za każde przytulenie, każdy pocałunek, każde słowo, za to że zobaczyłam że jesteś w stanie poświęcić dla mnie wszystko.
|
|
 |
|
Ona znów udawała, że ma go głęboko w nosie. Jak najdalej odsuwała od siebie myśl, że tak bardzo pragnęła z nim być. Nigdy nie potrafiła przyznać się do błędu. Do tego, że taki drań mógł zawładnąć całym jej światem.
|
|
 |
|
Twoje imię utkwiło w mojej karcie medycznej jako objaw zakochania.
|
|
 |
|
Rozkochał ją w sobie a potem zostawił. Teraz ona cierpi a on sie bawi.
|
|
 |
|
sam dobrze wiesz, że przyjdzie dzień, w którym zapytasz czy możemy porozmawiać. wtedy bez najmniejszego drżenia głosu powiem, że nie mamy o czym. i będzie to oczywisty koniec mojej miłości do Ciebie. mam nadzieję, że zaboli Cię to równie mocno, co mnie przez te sześć miesięcy .
|
|
|
|