 |
|
Półka zna każdy alkohol, smród fajki, samotność biorę w garść i rzucam tym za okno.
Gasną lampy…
|
|
 |
|
I niby nie ulegam presji, niby trzymam fason, Lecz najchętniej, nie rozstawałbym się z flachą
|
|
 |
|
jesteś w rękach tego typa, ale on Cie nie docenia, on nie wie jak Cie dotykać.
|
|
 |
|
Bo widocznie Bóg stworzył Cię dla kogoś innego niż ja
|
|
 |
|
Spójrz - cofnięcia czasu nie da się kupić ani sprzedać i pamiętaj o tym, bo każdy miał chwile, że nieświadomie kogoś żegnał.
|
|
 |
|
Mój tercet rozum, słowa, serce, znów nie działał wspólnie.
|
|
 |
|
Nie śpię nocami bo tęsknie za wami, by rano nienawiść wypluć wam w twarz, chciałem się zabić już kilka razy, ale odwagi mi brak
|
|
 |
|
Przyjacielu, gdzie byłeś? Kiedy było we mnie echo? Pamiętam, jak nie było z kim pogadać przez telefon
|
|
 |
|
Wiem że dzisiaj ze mną jesteś i doceniam wszystko lecz mam powód żeby myśleć, że nie będziesz jutro
|
|
 |
|
Życie to książka zbudowana z doznań, więc rozumiem gdy czasem musimy zamknąć rozdział, otworzyć następny i nie patrzeć na błędy bo na to co napisane już nie działają korekty..
|
|
 |
|
Popatrz, życie jest piękne. Nie myśl co będzie jutro, bo pęknie Ci serce. Jeśli jeszcze je masz.
|
|
 |
|
Nasze oczy wreszcie się spotkały,
jak odbicia zagubionych gwiazd.
Byłeś blisko, wszystko zrozumiałam,
kto odejdzie zawsze będzie sam
|
|
|
|