 |
|
Ty mrugasz do mnie okiem, ja rozbieram Cię wzrokiem, najpierw rozbierany poker, potem wciągnę Cię jak kokę //Buczer
|
|
 |
|
Może zostanę księdzem? Nie wnikaj. Choć jedyna alba, jaką chciałbym mieć na sobie, to Jessica //Huczuhucz
|
|
 |
|
Już raczej nie będziemy mogli zacząć od nowa, lecz pamiętaj, że jesteśmy ustawieni na browar //Zeus
|
|
 |
|
ja chce uciekać, umrzeć tam gdzie są gwiazdy. Znów Cię ujrzeć jak się uśmiechasz bez okazji, od tak //Bonson
|
|
 |
|
za rękę z bezczelnością, wiesz.. sami przeciw wszystkim. ~eldo~
|
|
 |
|
nagle mówisz kocham Cię, a ja czuję to samo. te dwa proste słowa dają ukojenia rano. // Kali
|
|
 |
|
Zwijam blanta i z każdym buchem wypierdalam wspomnienia o Tobie w kosmos./esperer
|
|
 |
|
Popatrz na mnie. Co widzisz? Wiesz co ja widzę? Dziewczynę,która ma swoje własne życie, do którego Ty masz się nie wpierdalać./esperer
|
|
 |
|
Gdy ktoś odchodzi to nie umierasz i świat się nie kończy. Jesteś tylko trochę smutniejsza, bardziej płaczliwa i jakoś tak uśmiechać się chcę mniej. Nie wychodzisz tak często z domu, upijasz się raczej w samotności niż w hucznym towarzystwie przyjaciół. Robisz wszystko to co dawniej, ale to jest bez znaczenia. Gdy ktoś odchodzi nie dostajesz kulki w łeb, po prostu coś odbiera Ci sens życia i już sama nie wiem co jest gorsze. Natychmiastowy zgon czy oddychanie z myślą, że Twoje serce pompuje krew bez celu./esperer
|
|
 |
|
Tak, dam sobie bez Ciebie świetnie radę. Wszystko ogarnę, będę szczęśliwa i nie będę wylewać nocnych łez. Nie zatęsknię, nie załamię się, nie zamknę w sobie i nie zrezygnuję z życia. Sory,nic dla mnie nie znaczyłeś, nawet w połowie nie byłeś tak ważny jak on./esperer
|
|
 |
|
Zaczynam od nowa. Bez chłopaka, bez przeszłości, bez pierdolenia się z sentymentami i próbą uszczęśliwiania każdego. I chuj, będę przeginać z alkoholem, palić fajki i flirtować z facetami. Dokładnie tak jak wtedy, gdy jeszcze nikt ni złamał mi serca./esperer
|
|
 |
|
To kurwa bolesne jak widzisz, że Twój związek się rozpada, ale nic nie możesz zrobić. Nie jesteś w stanie drżącymi rękami sklejać odpadających kawałków, bo za każdym razem rozpierdalasz jeszcze więcej. Miało być dobrze. Kochanie, czuję już to nasze pożegnanie i boli. Boli jak cholera./esperer
|
|
|
|