 |
|
Trzymał za rękę tak jakby bał się, że ucieknę. Objął tak, że zrozumiałam, że nie chce żebym odeszła.
|
|
 |
|
Zapewniałeś, że nie jesteś taki jak wszyscy, że jesteś inny, a jednak okazałeś się takim samym żałosnym frajerem.
|
|
 |
|
Możemy wrócić do tego co było dawniej, do uśmiechów pełnych ciepła, do spojrzeń pełnych miłości, do dni, w których czuliśmy się naprawdę szczęśliwi, do chwil, w których nie liczyło się nic prócz naszych dłoni tworzących całość i idealną kompozycję. Oczywiście, że możemy cofnąć się w czasie i spróbować odegrać to wszystko jeszcze raz, na nowo, od początku, spróbować jak to smakuje, jaki ma kolor i zapach. Możemy udawać, że wciąż łączy Nas ta magiczna więź, która kiedyś miała sens, a dziś jest tylko wspomnieniem. Możemy, jasne, podejdź tu, podaj mi dłoń i spróbujmy. Boisz się? Właśnie w tym jest sęk, boisz się wrócić i spróbować bo jesteś świadoma tego, że co co było już nie wróci, a każda kolejna próba skończy się porażką. Nic już nie będzie tak świeże jak pierwsze spojrzenie, pierwszy pocałunek, pierwszy uścisk dłoni. To wszystko co dzieje się teraz jest tylko przypomnieniem sobie dawnych chwil, lecz bez tego ciepła i szybszego bicia serca. To nie to samo, to już nie my./mr.lonely
|
|
 |
|
Nie da się pokochać znów tych samych osób, tą samą miłością. Przecież wszystko jest inne. Słońce tylko jest to samo i Ziemia, i gwiazdy. Dziś jest inne, niż wczoraj i inne niż jutro. Wszystko jest inne. My też już nigdy nie będziemy tacy sami, zawsze będzie w nas coś nowego. Zmieniamy się, dojrzewamy, dorastamy, żyjemy. Nie możemy więc zapominać , czym jest życie, musimy wiedzieć, kiedy zakończyć jeden rozdział i rozpocząć kolejny. Bez tego nie ruszymy dalej, a my przecież nie możemy stać w miejscu albo stać pomiędzy. Pomiędzy tym, co było i tym, co będzie. Pomiędzy wczoraj i dziś. Tak samo nie możemy patrzeć z utęsknieniem na przeszłość, nie możemy zbyt często zaglądać w siebie i grzebać w swoich głowach, sercach i duszach. Nie pozwólmy sobie na to, nie dopuśćmy się do stanu rozkładu. Rozkładu uczuć, moralności, człowieczeństwa.
|
|
 |
|
Potrafię być dla siebie tak strasznie okrutna,umiem ranić się na tysiące sposobów, wiem,jak ułożyć myśli, by bolało tak,że nikt normalny nie byłby w stanie tego wytrzymać.Jestem bardzo perfidna,wszystko dokładnie planuję,zapisuję w głowie i realizuję swój plan samozagłady.Uśmiercam się. Na milion różnych sposobów. Wiem,kiedy jestem na tyle słaba,że wystarczy tylko mały okruszek,kilka wspomnień, parę gorszych myśli,by w moim ciele nie było niczego innego,jak tylko bólu. Tak idealnie opracowuję każdy moment swojej zagłady, nie robię tego zbyt szybko.Pozwalam się sobie wykrwawiać,a potem znów się uśmiechać.Pozwalam żyć, a potem znów się zabijam. Robię to bardzo często i bardzo cicho,tak,że nikt nawet się nie domyśla,że rozmawia z trupem,nikt nie słyszy łez,które z tak wielkim hukiem wypływają z moich oczu,nikt nie widzi krzyku, który tak boleśnie rozrywa moje gardło.Nikt nie jest w stanie zobaczyć, co ze sobą robię,jaka dla siebie jestem,bo najlepiej umiera mi się w samotności.
|
|
 |
|
Miewam, a właściwie mam, problemy z patrzeniem w oczy i mówieniem prawdy. Nie potrafię tego robić, najzwyczajniej w świecie nie jestem w stanie odważyć się i spojrzeć na kogoś. Nie umiem też mówić prawdy, zwłaszcza o sobie, o swoim świecie, o uczuciach, które są we mnie. Nikt o nich nie wie, nikt nie wie jakie są, czy mnie bolą czy nie, czy są dla mnie miłe, czy nie zabijają mnie znów od środka. Nie chcę nikomu tego mówić, nie chcę na nikogo patrzeć. Nie chcę patrzeć zwłaszcza w ludzkie oczy, chyba za bardzo je lubię, wręcz kocham. A oczy zawsze mówią prawdę. Przecież wiem, że, gdybym długo na kogoś patrzyła, to moje oczy też przestałyby kłamać i ktoś mógłby zauważyć, co tak naprawdę się za nimi kryje. Ale ja jestem idealnym kłamcą, potrafię nawet kłamać oczami. A one przecież zawsze mówią prawdę. Moje oczy kłamią, moje usta kłamią, wszystko we mnie kłamie i wszystko jest kłamstwem.
|
|
 |
|
Myśl, że mnie nic nie boli, że nie rodzę w sobie problemów, których nie jestem potem w stanie rozwiązać. Wiedz o mnie tylko tyle, ile chcę Ci pokazać. A ja nie chcę pokazywać niczego, od dawna nie pokazałam siebie. Nie chcę, żeby ktoś dowiedział się o mnie czegoś więcej, żeby poznał jakiś mój sekret, nie chcę, żeby ktokolwiek czuł, że mnie zna. Nikt mnie nie zna. Nawet ci, z którymi rozmawiam codziennie, z którymi umieram ze śmiechu i przy których jestem dużo bardziej rozpromieniona. Nikt nie wie, co tak naprawdę chcę powiedzieć, od czego uciec i z czym przestać walczyć. Nikt już się nie dowie, nic poza to, co pokazałam. Nigdy więcej zwierzeń i wyznań. Nie czuję się bezpiecznie mówiąc, kiedy milczę też się boję, bo ciszę widać dużo bardziej. Kiedy mówię, nikt nie zastanawia się, co tak naprawdę chcę powiedzieć, ale kiedy milczę, wszyscy chcą wiedzieć dlaczego. Dlaczego nic nie mówię, dlaczego jestem smutna, dlaczego się nie uśmiecham.
|
|
 |
|
Disegna la tua vita seguendo le passioni non le regole.
|
|
 |
|
Teraz to ja jestem tą, która kontroluję sytuację. Jestem tą, która nie czeka. Im mniej chcę, tym więcej dostaję./esperer
|
|
 |
|
Kłótnie zniszczyły wiele relacji na mej drodze.
Ale cóż, wiem co myślę, nie na wszystko się zgodzę.
|
|
 |
|
Najpiękniejsze uczucie? Czuć się potrzebnym. Nic temu nie dorówna.
|
|
 |
|
Nieważne kim jesteśmy, ważne jak potrafimy sobie z tym radzić.
|
|
|
|