 |
|
Teraz to ja zrezygnowałem z walki, przyznaje się. Poddałem się, powiedziałam basta. Leże na kanapie - nie chce już kolejny raz sięgać po prawie pustą flaszkę wódki by dopić resztki zalegające gdzieś na jej dnie. Na ławie leży pusta paczka po fajkach, w woreczku kilka gram palenia, a ja wymiękam. Zamykam oczy na kilka sekund i przypominam sobie wcześniejsze lata. Wtedy wszystko było kurwa takie proste, banalne. Przecieram twarz rękoma, chce wstać - ledwo stoję na nogach. Upadam znów na kanapę. Już nie ma nikogo obok mnie kto pomógłby mi wstać, kto podałby mi mineralną i wykrzyczał mi w twarz, co ja z sobą zrobiłem - bo nie ma jej. Nie widuje się z ekipą - rzadko. Przestałem wychodzić na osiedle, a kiedy Oni dobijają się do moich drzwi ściszam muzykę i udaje, że nie ma mnie teraz w domu. Telefon gdzieś leży wyciszony, wyłączony. Nie odpisuje na listy, które wsuwają pod moje drzwi - wymieniłem w nich zamki, klucze mam tylko Ja i Ona, mimo to nadal tutaj jej nie ma. / niby_inny
|
|
 |
|
Możesz czuć smutek, płakać, ale musisz walczyć, by nie utonąć. / melancolie
|
|
 |
|
"Nagle zdajesz sobie sprawę, że wszystko się skończyło. Naprawdę. Nie ma już powrotu. Czujesz to. I próbujesz zapamiętać, w którym momencie to wszystko się zaczęło. I odkrywasz, że zaczęło się wcześniej niż myślisz. Długo wcześniej. I to w tej chwili zdajesz sobie sprawę, że to wszystko zdarzyło się tylko raz. I nieważne jak bardzo się starasz, nigdy nie poczujesz się taki sam. Nie będziesz już nigdy czuć się jak trzy metry nad niebem..."
|
|
 |
|
Wiesz za co Cie kocham? Za to, że w ogóle istniejesz, za to, że jestes taki słodki, za to, ze potrafisz rozbawić do łez i za to, ze potrafisz pocieszyć
|
|
 |
|
Podziwiam cie i jestem strasznie o ciebie zazdrosna. Chce cie mieć tylko dla siebie. Chce, żeby żadna kobieta nie poznała cie bliżej i nie dowiedziała się, jaki jestes. Czuje, że każda, która cie pozna, także zechce mieć cie tylko dla siebie. / wrr . ;/
|
|
 |
|
masz pretensje , że nie rozmawiamy . ale co ja mam ci powiedzieć ? że nie mogę bez ciebie żyć , że przez ciebie ciągle brakuje mi tlenu , że moje policzki codziennie są mokre od łez i że życie bez ciebie nie jest wcale życiem ? to właśnie chcesz usłyszeć ? / niechcechciec
|
|
 |
|
Nigdy nie pozwól, żeby skończyło się to co jest dla ciebie najważniejsze choćbyś miał stracić resztki tchu walcz o to co kochasz . ♥
|
|
 |
|
Kolejna kłótnia, kolejne wyrzuty o to jaka jestem. Nie potrafię być inna i nie zamierzam się dla nikogo zmieniać. Potrafię jedynie być sobą. A oni mają z tym problem, bo jestem szczera aż do bólu i nie oszczędzam zwykle nikogo, nie obiecuję bo nie rzucam słów na wiatr, ciężko wyprowadzić mnie z równowagi ale zdarza mi się krzyczeć i rzucać wszystkim co mam pod ręką. Oni widzą tylko to, nie dostrzegają ile dla nich robię, ile się staram. I co teraz zrobić? Zatracić siebie czy dalej wkurwiać innych? / zamilczkurwa
|
|
 |
|
po prostu brakuje mi słońca w tym życiu. cały czas jest pochmurno, tylko czasami jebnie deszczem tak jak teraz.
|
|
 |
|
Są sprawy, których nie zapijesz wódką, nauczyłam się żegnać, łatwiej mówi się trudno.
|
|
 |
|
Nikt mnie nie rozumie, nie ogarnia. Podobno się zmieniłem. Niby jestem inną osobą, niż jeszcze byłem nawet rok temu. To życie, kurewskie życie zmienia, każdą osobę. Moje przeżycia, każdy dzień jest walką o to cholerne lepsze jutro - często przegrywam, nie mówiąc basta. Przeciwnik jest silniejszy ode mnie, stawia na mojej drodze przeszkody, które nie mogę ominąć. Każdego ranka wstaje, przecieram twarz, jedyne słowo, które chce wypowiedzieć to - kurwa. - wraca codzienność. Kilka interesów, to sprzedać, to kupić, temu wjebać, do tamtego pojechać. Kolejne kilku godzinne podróże, często na drugi koniec polski - za ukochaną drużyną, w doborowym towarzystwie, rzadko kończą się przyjemnie. Zamykam oczy, widzę łzy Matuli, która kolejny raz próbuje zatrzymać mnie w drzwiach mieszkania - wybacz mi Mamo, wiem, że nie tak mnie wychowywałaś. Wiem, że nie takiej przyszłości dla mnie chciałaś. - żyje z dnia na dzień, pakując się czasem w gorsze bagno, niż to, które mnie wciąga. / niby_inny
|
|
 |
|
I zdarza się dzień ponury, przygnębiający, szary, nic nie wychodzi i nic nie cieszy, dopada tęsknota i powraca depresja, smutek wyżera wnętrze, i w środku jest tylko pustka, nic nie pomaga, i te myśli, jest ich za dużo, ciągle są, nie chcą odejść aż głowa od nich boli, aż chcę się drzeć na cały świat, i po co komu miłość, po co skoro można się tak czuć chociażby przez minutę. / ekstaaza
|
|
|
|