 |
|
- Wytrzymasz - powiedział. - Nawet wyobrażenia nie masz, ile można wytrzymać.
~ Marek Hłasko
|
|
 |
|
Po pytaniu padającym tak często, juz z przyzwyczajenia odpowadam ze jest dobrze.
|
|
 |
|
Brak twojego wsparcia jest jak najgorszy koszmar. Brak mojej odwagi by szczerze przedstawic sytuacje pcha mnie głebiej i niszczy. W sumie czego moge oczekiwac od ciebie? Nie wiesz o tym ze codzien spadam z wysokosci i rozbijam uczucia. Codzien łzy zalewają moją buzie, poduszke i czuje ich słony smak gdy spływają mi do ust. Nie powiedziałam ci tego. Pewnie ci nie powiem. Wstydze sie. Cóz moze nie powinnam ale zazwyczaj robie rzeczy wbrew sobie. Oszukując was, bo siebie nie umiem. Siadam z wami, smieje sie, tak jest.
|
|
 |
|
Nienawidze tego. Nienawidze jak mowisz mi co mam robić. Uwierz, mam naprawde troszke wiecej rozumu niz myslisz. Mam 15 lat. Mogłabym swoimi doswiadczeniami dorównac 40 latce. Przezyłam zbyt wiele ja na moj wiek. A ty bardzo dobrze o tym wiesz. Pragne zacząc nowy rozdział. Skonczyc wszystko co związane z nimi. Odejsc stąd. Naprawde gówno mnie obchodzą juz ich sprawy. Nie jestem w stanie wybrac pomiedzy ojcem a matką. Wiec prosze nie kaz mi tego robic. Daj mi życ. Po prostu, nie chce nic wiecej tylko odejsc. Zrozum.
|
|
 |
|
Moze za dużo sobie wyobrazałam. Ha napewno! Nigdy nie bede cie miała. Nie jestem na tyle dobra. Wciąz ucze sie na błędach. A wciąż je popełniam. Zawsze gdy próbują mnie od ciebie odciągnąć ja robie im na złość i lgne jeszcze bardziej. Na złość im? Nie, im nie. Sobie, jak najbardziej. Robie wszystko źle tylko i wyłącznie dla siebie. Paradoksalnie odwracam sie od ludzi którzy chcą mi pomóc. Coraz bardziej zakochując sie w sobie. Coraz bardziej zakochując sie w tobie. Coraz bardziej robiąc sobie gówno z zycia.
|
|
 |
|
wiele nocy układałam plan by Cię odzyskać. próbowałam każdej sztuczki. odpychałeś zagrania, które działały na wszystkich poznanych mi dotąd facetów. byłeś niedostępny, czasami obojętny, a innym razem oddany. egzystowałam karmiąc się złudzeniami.nawet nie zauważyłam kiedy przestałam wierzyć w to, że kiedykolwiek wrócisz. pojawiłeś się w najbardziej niespodziewanym momencie. miałeś tyle czasu, a wybrałeś chwilę, gdy zaczęłam się uśmiechać. nie potrafiłam Ci odmówić, chciałam beztrosko wpaść w Twoje ramiona i rozkoszować się pocałunkami, aż do śmierci. wróciłeś, oddając mi serce, które wyrzuciłam gdzieś daleko. znowu oddycham, śmieję się, znowu żyję.
|
|
 |
|
błagam, bądź przy mnie, niezależnie od pogody i chwili, niekoniecznie fizycznie, ale mentalnie. chcę przesypiać całe noce, bez obawy, że jutro mogę Cię stracić. w strachu doba ma dla mnie czterdzieści osiem godzin, a jedynie chwile z Tobą dają mi siłę by żyć. złap mnie, gdy potknę się o sznurówki trampek i przytulaj mocno, aż zabraknie mi tchu. zostań, a za kilka lat, każdego ranka będzie budzić Cię gorące śniadanie, podane na tacy, do łóżka. pragnę być Twoją żoną, ale i kochanką, stworzyć coś stałego i bezpiecznego dla nas obojga. zaufaj, jeśli krzywdzę to mimowolnie, bo celowo nie potrafiłabym zabić nawet muchy i wiesz, bez Ciebie wszystko straciłoby jakikolwiek sens.
|
|
 |
|
ŻEGNAJ DOMKU - WITAJ PRACO. Czas zrobić coś pożytecznego w te wakacje. Trzymajcie kciuki, żebym tam niewymiękła xD Widzimy się za tydzień ♥. Upalnego tygodnia wam życzę :)
|
|
 |
|
Nikt nie dał mu prawa krzyczeć na mnie. Drzeć mordy tak głośno, że oczy innych skupione były tylko i wyłącznie na nas. Nikt nie dał mu prawa robić ze mnie marginesu społecznego i poniżać na każdym kroku. Mam wady, cholernie dużo wad ale nie robi to ze mnie gorszego od innych człowieka. Płaczę gdy jest mi źle. miewam humory, które czasem trudno znieść. Jestem złym dzieckiem ale nikt nie dał mu prawa by podnosić na mnie rękę. Jedyne co to dali mu prawo nazywania się moim ojcem - popełnili błąd, za który płacę wysoką ceną. Za wysoką. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
|
|