 |
|
Wiem,że powiesz mi żebym się trzymała
I zachowywała jakby nic się nie stało
Ale już nie ma czasu na kłamstwa
|
|
 |
|
Już nie wytrzymam tego dłużej
Myślałam,że będziemy silni
Jedyne co robimy to zwlekanie
Prześlizgujące się miedzy naszymi palcami
Nie chcę teraz próbować
Jedyne co pozostało to pożegnanie
By znaleźc sposób by powiedzieć Ci
Nienawidzę właśnie tej części
|
|
 |
|
Świat zwolnił
Ale moje serce bije teraz szybko
Wiem,że to część
Kiedy zaczyna się koniec
|
|
 |
|
Nie zasmucaj mnie, nie doprowadzaj do płaczu
Czasami miłość nie wystarcza, gdy droga zaczyna być trudna
Nie wiem dlaczego...
|
|
 |
|
Czy możesz sprawić, że poczuję się jak w domu, jeśli ci powiem, że jesteś mój?
|
|
 |
|
A Twój pocałunek musi dawać mi siłę, aby on był napędem, aby przejść każdą milę!
|
|
 |
|
Czekałam na ciebie
Już tak długo..
|
|
 |
|
To nasze życie, które sami układamy. To te momenty, przeplatane marzeniami
|
|
 |
|
Nie mogę powiedzieć że jestem szczęśliwa,ale mogę powiedzieć że dążę do szczęścia ze łzami w oczach.
|
|
 |
|
Sytuacja jedna w odbiorze myśli różne,
Ty widzisz kwadratowo ja widzę podłużnie,
Na jednym świecie przyszło i tak nam żyć,
lecz życie bez miłości nic nie jest warte nic.
|
|
 |
|
mówisz kocham Cie a ja czuję to samo,
te dwa proste słowa dają ukojenia raną,
wczoraj nienawiść wyznaliśmy koszmarną,
to dziś poranione dwie połówki znowu w tango,
i bądź tu mądry, synchronizuj dwa serca,
bo to co cię uskrzydla potrafi być jak morderca,
się nie nakręcam już więcej nie rozkminiam,
bo prawdziwe uczucie co by się nie działo nie przemija.
|
|
 |
|
Brak równowagi zasiewa ferment duży,
słońce i tak musi wyjść po burzy,
promień osuszy, wilgoć poleci w eter,
jak gorzej być nie może, na pewno będzie lepiej,
znam dobrze stan ten, upadków uniesień,
namiętne lato, też depresyjną jesień,
serce nie sługa, jest ważne czy się ufa,
|
|
|
|