 |
|
i po co się tak patrzysz idioto ? robisz mi tą jebaną nadzieje a potem bez słowa odchodzisz/ antyamy,
|
|
 |
|
zbyt wiele padło słów . zbyt wiele się zdarzyło .
|
|
 |
|
byłeś moją największą pokusą. kawałkiem ulubionej czekolady, podczas ścisłej diety. zakazany. niewłaściwy. i cholernie pożądany.
|
|
 |
|
chyba już bardziej oswajam się z myślą, że Ciebie nie ma.
|
|
 |
|
spójrz mi w oczy i powiedz, że to co robisz nie ma znaczenia. że to nie jest dawanie mi nadziei, ani nic. no błagam, spójrz i obiecaj mi to!
|
|
 |
|
Twój zapach wypełniający mi płuca.
|
|
 |
|
I że niby jest zaje*iście i nie ma się czym przejmować ?
|
|
 |
|
Ty + Ja = nigdy więcej kurwa !
|
|
 |
|
nieprzespane noce przez sfałszowane więzi..
|
|
 |
|
To, że siedzę sama w tak dużym mieszkaniu wcale mi dzisiaj nie służy. Nosi mnie. Mimo choroby, lekkiej gorączki.. Nosi mnie. I tęsknię tak troszeczkę...
|
|
 |
|
Nie szukam ideału , szukam kogoś ,
dzięki komu ideały przestana się liczyć .
|
|
 |
|
Do mnie anioły wchodzą bez pukania, a kawę słodze im uśmiechem...
|
|
|
|