 |
|
' Tak łatwo tu zwariować, minąć się z prawdą. Ten nonsens mnie zbudował, ja próbuję się ogarnąć.. '
|
|
 |
|
' Nieważne co mówią inni. Pieprz to. Ludzie zawsze gadają, szczególnie Ci,którzy nie mają odwagi żyć tak jak Ty. Pierdol zdanie społeczeństwa. To Ty masz patrzeć w lustro i widzieć tego kim jesteś, a nie marionetkę uszytą z ludzkich upodobań. '
|
|
 |
|
" Przez promile stawiasz nierówne kroki a po melanżu nie raz wyglądałeś jak zwłoki.. "
|
|
 |
|
" Bzdury.. nie wszystkie kobiety to rury, to po prostu skutek naszej kultury, są też takie,jakie szanowane i czułe, tak zwane wyjątki potwierdzające regułę.. "
|
|
 |
|
Bo facet to jest definicja kretyna, który
widzi cycki, dupę o rozumie nie wspomina,
znajdzie
się jeden na milion, pozornie nawet
normalny, ale po czasie też jest kurwa
banalny.
|
|
 |
|
Co, już się nie śmiejesz? Nie wiesz, ile jest coś warte póki tego nie stracisz.
Pół serio pół żartem, przyjaźnią się płaci.
|
|
 |
|
Mimo że pamiętam jedne i drugie.. dobre i
złe chwile przepalane szlugiem,
romantyczne
spacery i te nocą po wódę, wciąż nie
wiem gdzie zgubiliśmy to co wywalczone
z trudem.
|
|
 |
|
a gdy tęsknię za Tobą tak bardzo bardzo, to wtedy robię to, co mi o Tobie przypomina. mówisz że to głupie? spójrz. zapalam zapachową świeczkę, którą zapalałam w zimowe wieczory. gdy już jej zapach się rozniesie po pokoju, gaszę światło, a zapalam tylko małą lampkę. przypomina mi to lampki choinkowe, które niezdarnie umieszczaliśmy razem na drzewku w moim pokoju. potem biorę do ręki prawie pusty flakon perfum, które dostałam na święta, i których używałam całą zimę. wącham dozownik i zamykam oczy. wyobrażam sobie, że znowu stoimy w naszym miejscu, opatuleni niczym eskimosi, i mocno przytuleni, grzejąc się nawzajem. uśmiecham się, bo na samo wspomnienie, czuję ciepło przy sercu. nadal myślisz, że to głupie? chcę wspominać te dobre chwile spędzone z Tobą, a o tych złych lepiej zapomnijmy, co?
|
|
 |
|
Kocham to uczucie, gdy jestem gdzieś z przyjaciółmi i żeby złapać choć na chwilę oddech, muszę odejść od grupy, bo co chwila rozśmieszają mnie do łez.
|
|
 |
|
nadal nie zdaję sobie sprawy z tego, że to już koniec przesiadywania do późna na dworze, codziennych spotkań ze znajomymi, długich, naprawdę dłuuugich spacerów, wyciągania szlugów od kumpla, wszystkich "mamo, jest dopiero 13, daj mi jeszcze pospać"! nocnych rozkmin z przyjaciółką, ogólnego opierdalania się, wszystkich pocałunków i wspólnych zachodów słońca. Dziękuję osobom, które sprawiły, że to były niezapomniane wakacje. Nauczyliście mnie, że prawdziwi przyjaciele będą z Tobą nie tylko, jak jest Ci źle- są przy Tobie, gdy nie możesz powstrzymać się od śmiechu.
|
|
|
|