 |
|
to dziwne mieć wroga w samym sobie, nieprawdaż? ale właśnie to małe coś z lewej strony, w klatce piersiowej, to takie bijące, rzekomo zwie się serce - to mój najgorszy wróg na świecie. mały pierdolnik, który zadaje mi więcej cierpienia niż jakiekolwiek uderzenie czy słowa. mały skurwiały narząd niszczący mnie dosczętnie.
|
|
 |
|
Mimo, że nigdy jej nie poznałam, to jestem wdzięczna jej za to, że potrafi wywołać uśmiech na Jego twarzy. Ten, którego ja nie umiałam.
|
|
 |
|
Pogubiłem się już w liczbie rozczarowań.
|
|
 |
|
wiecie co jest najgorsze w walentynkach? że tego dnia można bezkarnie kupić nową kartę do telefonu i złożyć jej życzenia, albo.. albo wrzucić do szkolnej walentynkowej skrzynki ogromną kartkę z wyznaniem miłości. można też podczas jej nieobecności pod jej domem wyrobić ze śniegu wielkie serce z jej imieniem. no nie wiem, można zrobić w chuj rzeczy. najgorsze jest to, że pewnie zrobi to ktoś inny, nie ja / niezlyy
|
|
 |
|
Och, czyż to nie urocze spędzać dzień zakochanych w towarzystwie koca, ciepłej herbaty, tuzina leków i wkurzającej choroby?
|
|
 |
|
“ Ludzie tak szybko odchodzą. W jednej minucie są, a w następnej już ich nie ma. Zwierzasz się im, opowiadasz szczegóły swojego życia, ufasz… Odchodzą, często bez jakiegoś konkretniejszego powodu… Zostają po nich tylko wykreślone numery w notesie i kilka wspólnych zdjęć. ”
|
|
 |
|
Choć teraz potrafię już docenić czas
ale nienawidzę go za to jak nas zmienił
|
|
 |
|
Pierwszy rok nie chodziliśmy pokłóceni spać
a w drugim nie chodziliśmy spać niepokłóceni
|
|
 |
|
Tu usycha serce to miejsce nas boli, to jest moje życie moje choć wiem że Ty czujesz się jakbym opowiadał o twoim
|
|
 |
|
Ulicą pustą mkną na tę stronę raju tacy ludzie jak ja i ty
|
|
 |
|
Szczęście znajdzie nas raczej później, niż wcześniej,
bo dopiero gdy Cię stracę, paradoks
|
|
 |
|
To takie przyziemne żyć z kimś takim jak Ty,
a odnaleźliśmy siebie na planecie wśród galaktyk
|
|
|
|