 |
|
Taka duża dziewczynka, a wciąż pyta 'dlaczego'.
|
|
 |
|
`Czasem z dnia na dzień zmienia się wszystko..`
|
|
 |
|
I gardził nią. I nie chciał znać. I złamał jej serce. Pół roku później... I gardziła nim, bo on kiedyś gardził nią. I nie chciała znać, tak samo jak on nie chciał znać jej. I złamała mu serce, tak jak niegdyś on złamał jej. Mogli być razem, bo byli dla siebie stworzeni, ale ich głupota i duma im w tym przeszkodziły.
|
|
 |
|
' Po prostu idź za nią , nie zastanawiaj się , przecież mówiłeś , że ją kochasz. '
|
|
 |
|
Nie obchodzi mnie, co pomyślą inni Ty jesteś całą moją prawdą ;)
|
|
 |
|
`..Tyle poranków kiedy nie chcesz się obudzić Tysiące ran, których nie da się zaleczyć..`
|
|
 |
|
Deszcz może zmoczyć skórę Ale nigdy nie serce Tylko trzeba być pewnym, że chociaż niebo jest szare Ujrzysz spojrzenie słońca...
|
|
 |
|
- Miała nadzieję, że już go nie kocha, że to minęło. Tak bardzo się starała, żeby to minęło. Ostatnie pół roku to był właściwie odwyk. Odwyk od niego, od jego wariackiej miłości, od pocałunków, jego fantazji, jego wygłupów, jego napadów melancholii, jego niezwykłości. Nie udało się. Owszem, zapomniała o nim, ale wcale nie przestała Go kochać..
|
|
 |
|
pewnego wieczoru napisał mi, że już nie szuka dziewczyny. z głębokim westchnięciem pomyślałam: 'znalazł.'. nie myliłam się. jeszcze z Nią nie był. musiał tylko zapytać. chciałam jakoś temu zaprzestać, równocześnie nie mówiąc mu o swoich uczuciach. zapytałam się jaka jest. zaczął wymieniać mi miliony Jej zalet. inteligencja. wiecznie uśmiechnięta. dusza towarzystwa. opowiadał jak dobrze się ze sobą dogadują, jak bardzo Ją kocha.. pełna desperacji zapytałam czy Ją znam. odpisał krótką, a jakże wartościową wiadomość: 'bardzo dobrze Ją znasz. to Ty, kochanie.'
|
|
 |
|
- idziesz.? - nie. - a dlaczego.? - bo on tam będzie. - i co.? - i nie chcę go widzieć. wiesz przecież, że mnie zranił. a ja nadal go kocham. - to pokaż mu, że cię nie zniszczył. że popełnił największy błąd swojego życia rozstając się z tobą. że potrafisz nadal cieszyć się z życia. pokaż mu, że się nie przejmujesz. zapytam więc jeszcze raz. idziesz.? - ... poczekaj, wezmę błyszczyk .
|
|
 |
|
I zawsze nadchodzą takie dni kiedy uwiadamiasz sobie, że spieprzyłaś wszystko co tylko możliwe. Teraz pozostało Ci jedynie, ponoszenie konsekwencji swoich czynów i żałowanie każdego z posunięć.
|
|
|
|