 |
jak posprzątam w pokoju i dam ci papierosa obiecasz, że wrócisz.?
|
|
 |
Gdy przypadkiem spotkam Cię na imprezie z piwem w ręku, podejdę ze swoim, uderzę w Twoje i wzniosę toast za frajerów!
|
|
 |
Perfekcyjnie oszukując podświadomość zaczynam wierzyć tamtym słowom.
|
|
 |
Dym z kolejnego papierosa perfekcyjnie tworzył w powietrzu twoje imię.
|
|
 |
wielu facetów mi się podoba. kilkunastu mnie kręci. na widok kilku, zapiera mi dech w piersiach. w paru podoba mi się ich niezwykła osobowość, a w kilku innych, zabójcze spojrzenie. jednak kochać, mogę tylko tego jednego.
|
|
 |
' Nie umiem chodzić po wodzie, po wódzie też tylko ledwo, ale nawet wtedy nie mam w dupie i nie jest mi wszystko jedno .
|
|
 |
Oprócz marzeń warto mieć jeszcze jakiegoś papierosa.
|
|
 |
niektóre wydarzenia sprawiają, że tracę wiarę w ludzi. na czole pojawia się niedobór magnezu, policzki przestają być rumiane, najlepsza piosenka wieje kiczem. zamykam się wtedy najczęściej w łazience. odkręcam wodę i tępo patrzę w zalatujący chlorem wir. pralka przypomina trochę moją głowę. moje dwa tysiące durnych pomysłów, dwa tysiące chwil smutku, dwa tysiące banalnych gestów czułości, które tak dobrze pamiętam. siedząc i machając nogami marzę o końcu świata. o czymś, co sprawi, że tępy wir zamieni się w szczęście. w 19364692374 cm tego kurewskiego szczęścia '
|
|
 |
To chyba kobiecy masochizm, że jara nas męskie chamstwo. Chcemy drani, nie śniadań do łóżka; potrzebujemy kopniaka w dupe naszej ambicji, nie kwiatów; musimy mieć ciągle tę kroplę strachu w żyłach, nie dozgonne zapewnienia; nie wykorzystywania po cichu, a brania 'bo się należy'. Oczekujemy sprzeciwu, krótkich kłótni i dłuuuuugich przeprosin.
|
|
 |
Przerwa techniczna w uczuciach.
|
|
 |
bo choć kolorowe staje się powietrze
to zwiększa się pomiędzy nami przestrzeń.
|
|
|
|