 |
|
Słuchaj, Masz ją traktować jak prawdziwą księżniczkę! Bo tak się składa, że trafiła ci się kobieta idealna! Gdybym miał szczęście i to mnie trafiłaby się taka kobieta codziennie dawałbym jej kwiaty, ale nie jakieś przypadkowe! OK? Najbardziej lubi orchidee. Białe. I śniadanie do łóżka. Sześć torebek białych tostów z masłem po obu stronach. Bez skórki! I byłbym ramieniem, w które mogłaby płakać i najlepszym przyjacielem. I spędzałbym całe dnie, zastanawiając się, jak ją mogę rozśmieszyć... bo nikt nie śmieje się tak pięknie jak ona. Tak właśnie bym robił, gdybym był tobą... ale nie jestem.
|
|
 |
|
Czym się różni udawana miłość od prawdziwej? Udawana: Kocham te płatki śniegu w twoich włosach! Prawdziwa: Gdzie masz czapkę, kretynko?!
|
|
 |
|
Ale mężczyzna i kobieta nigdy nie będą się kochać równie autentycznie jak dwóch przyjaciół, gdyż ich relacja jest zepsuta uwodzeniem. Odgrywają role. Gorzej, każde z nich szuka najpiękniejszej roli. Teatr. Komedia. Kłamstwo. Nie ma bezpieczeństwa w miłości, gdyż każdy myśli, że musi udawać, że nie może być kochanym takim, jaki jest. Pozory. Sztuczna fasada. Wielka miłość to udane i wciąż ponawiane kłamstwo.
|
|
 |
|
jeśli umrę i ten frajer przyjdzie na mój pogrzeb, obiecuję że zmartwychwstane i przypierdole mu zniczem! //taa
|
|
 |
|
- Która godzina ? - Rano była siódma. Policz sobie. //misspandora
|
|
 |
|
drogie: rzęsy, dmuchawce, centy, spadające gwiazdy, 11:11 i świeczki urodzinowe - róbcie swoje
|
|
 |
|
czasami kłamię,
kiedy pytasz,
czy jest dobrze.
|
|
 |
|
- Co robisz?
- Maluję.
- A co malujesz?
- Twój strach, że kiedyś odejdę.
- Ale przecież ta kartka jest pusta.
- Widocznie wcale się tego nie boisz...
|
|
 |
|
tyle razy się sparzyłam a życie dalej niczego nie nauczyło !
|
|
 |
|
znów się zaczeło. znów mijam Cię na szkolnym korytarzu i gdy Cię widzę modlę sie zeby nie pobiec za Tobą i Cie nie pocałować.
|
|
 |
|
Dziwne. Pomimo pogodzenia się z losem, odczuwam niesmak z zaistniałej sytuacji i jestem pewna, że tak już pozostanie. będziesz drzazgą pod paznokciem, rzęsą w oku. Myśl o Tobie będzie mnie uwierać już zawsze. Bo jesteś czymś co mi nie wyszło, czymś w czym pokładałam tyle nadziei, a jednak się nie udało. Zaufałam tej miłości, i to był błąd.
|
|
 |
|
Marzenia, które znam na pamięć. Rozmowy, które choć jeszcze nie nadeszły, już zdążyły zaboleć. Miłości jeszcze nienarodzone,które zabił strach ,bez dawania chociaż jednej szansy. Nadal twierdzisz, że życie ocieka szczęściem?
|
|
|
|