 |
|
ja mam sentymenty, Ty masz wyjebane
|
|
 |
|
chce mieć własnego Chucka Bassa.
|
|
 |
|
w krąg tłum nieznajomych tak jak my wtedy przytulonych, wiem, byłam Twoim tłem, chwilą bez znaczenia, kimś, kto się nie liczy, nic nie zmienia
|
|
 |
|
dziś wiem, że to zwykły żart, choć byłeś naprawdę blisko..
|
|
 |
|
minął rok, pamiętam, co mówiłeś, zawsze razem, chociaż nie wierzyłeś
|
|
 |
|
obwiąż problem wielką kokardą i udawaj ,że to prezent :)
|
|
 |
|
- dałam Ci pół roku , zostały dwa miesiące - co będzie za dwa miesiące ? - stracisz mnie już na zawsze
|
|
 |
|
jesteśmy złem sami w sobie
|
|
 |
|
pozwól mi naprawić to co we mnie zepsute, a będę twoja kiedy pokonam smutek.
|
|
 |
|
wiesz w czym tkwi problem? w sentymencie, kurwa.
|
|
 |
|
odpocznijmy, połóżmy się, z a p o m n i j m y ...
|
|
 |
|
Kochać to także umieć się rozstać. Umieć pozwolić komuś odejść, nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem. Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie, jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew własnemu.
— Vincent van Gogh
|
|
|
|