 |
|
Ciężki charakter, wiem, mam z natury. Ale chcę wierzyć w słońce, nie chcę już wierzyć w chmury.
|
|
 |
|
uwierz, że po mimo łez, jest mi wszystko jedno
|
|
 |
|
Ciągle jesteśmy bezradni wobec spraw, które spieprzyliśmy.
|
|
 |
|
Ten rok będzie cudowny, już ja tego dopilnuję.
|
|
 |
|
I czując cię obok, opowiem o wszystkim, jak często się boję i czuję się nikim
|
|
 |
|
czas nie leczy ran, on tylko przyzwyczaja nas do bólu
|
|
 |
|
miałeś mnie, trzymając w innym miejscu i czasie
|
|
 |
|
przyszedłeś tak po prostu znikąd i wziąłeś mnie sobie.
|
|
 |
|
palę papierosa i patrzę w twoje oczy, myśląc, że to piekło w mojej głowie nigdy się nie skończy
|
|
 |
|
konkretne blizn, przypominają chwile z przeszłości, sytuacje o które jednak warto było walczyć i te, w których może lepiej było odpuścić, by nie cierpieć po raz kolejny tak silnie jak wcześniej. ból uzależnia, kolejne zadawanie sobie ciosów, jego inicjały wyryte na nadgarstkach i krople krwi spływające po zimnych kafelkach łazienki.. na nowo polubiłam ten stan zabijania się w umiarkowanym tempie, stan nietrzeźwego myślenia o życiu. / endoftime.
|
|
 |
|
A jutro sylwester, więcej procentów niż zwykle, mnóstwo znajomych a ja tam boję się tylko tego, żebym nie zadzwoniła do Ciebie po pijaku..
|
|
|
|