 |
|
"latam zawsze tą samą ścieżką obok pokoju Boga tam zawsze omija mnie smutek. zatrzymując się zawsze mogę zobaczyć Ciebie, rozmarzoną i uciekająca przed deszczem, by uchronić Cie przed zmoknieciem łapie krople deszczu. wszystkich kropli nie uda się złapać wtedy dotkną Cie i widzę dreszcze na twym ciele wtedy chce Ci przekazac mój impuls podniecenia. kiedy patrzę na Ciebie.. brak mi słów."-dla.niej
|
|
 |
|
"Twoje serce znalazło moje ciało. trafiło w idealne miejsce. poczułem życie."-dla.niej
|
|
 |
|
"obiecując sobie ten ostatni raz że nie będę pkakał, nie wytrzymałem. złamałem obietnice."-dla.niej
|
|
 |
|
"mogę patrzeć na Ciebie bez przerwy, z każdym kolejnym mrugnięciem mam wrażenie jakbym Cie widział pierwszy raz."-dla.niej
|
|
 |
|
Tęsknie, gdy nie ma cię przy mnie
Jesteś żarem, bez niego stygnę
Choć bywają akcje perfidne,
Nie zamienię ciebie na żadne inne
Jesteś wszystkim, reszta w tle
Biegnę za tobą po skruszonym szkle. / ROZBÓJNIK ALIBABA
|
|
 |
|
Poza tobą nic, nie mogę jeść, nie mogę pić
Mogę patrzeć tylko jak obok śpisz
I wtedy odlatuje i nie ma już nic
Chce tu z tobą być
Bo na oczy widzą tylko ciebie
Cała reszta to dla mnie nic
I tak już jest, jestem pewien! / ROZBÓJNIK ALIBABA
|
|
 |
|
Chce tu tylko z tobą godnie żyć
Bo na oczy widza tylko ciebie
A cała reszta to dla mnie nic. / ROZBÓJNIK ALIBABA
|
|
 |
|
Wyczuwam twój zapach chyba na jakieś milion mili. / ROZBÓJNIK ALIBABA
|
|
 |
|
Nie ufam prochom, chce się naćpać kochanie tobą
I chodzić naćpany doba za dobą. / ROZBÓJNIK ALIBABA
|
|
 |
|
Nie rozumiem, jak mogłem być aż tak ślepy na każde dobro, jakie w sobie miałaś. Na Twoje przepełnione wiarą serce, dla którego każda szansa, jaką mi dawałaś, była dopiero tą drugą, na którą zasługuje przecież każdy. Byłem głuchy na każdy krzyk Twojej duszy błagającej o choć odrobinę miłości z mojej strony. Wiesz co było najgorsze? Że moje całe serce było nią przepełnione a ja nie potrafiłem Ci jej ukazać. Ne potrafiłem zwyczajnie podejść i powiedzieć Ci jak bardzo Cię kocham, choć wiedziałem, że właśnie tego potrzebujesz najbardziej na świecie. Wiem, że potrzebowałaś mnie przy każdym hauście powietrza a ja nie potrafiłam Ci dać nawet tego. Nienawidzę siebie za to i za miliony innych rzeczy którymi doprowadzałem Twoje serce do ruiny. Nie proszę już nawet o wybaczenie bo wiem, że to zbyt wiele, wiem, że na nie nie zasługuję. \wieleprzegrałem
|
|
 |
|
Pokochaj mnie, za to kim jestem.
|
|
 |
|
Nie wierzę, że jest moja, że te sto sześćdziesiąt trzy centymetry zawierające w sobie cały wszechświat należą do mnie, że mogę błądzić dłońmi po jej plecach rysując nowe, nieodkryte jeszcze przez nas drogi, że mogę dostrzegać niekończący się horyzont w błękicie jej oczu, że mogę szukać odpowiedzi na swoje pytania w burzy loków opadających zwiewnie na ramiona. Szczypię się w dłoń, bo nie wierzę, że mogę trzymać ją za rękę, że nasze dłonie tak idealnie do siebie pasują, jakby były dla siebie stworzone, że w swoich spojrzeniach odnajdujemy siebie, że uśmiechy w pocałunku spajają się tworząc idealną całość. Mógłbym pisać o Niej wiersze, piosenki czy poematy, ale żadne z tych dzieł nie odda jej idealności, jaką posiada w sobie. Mogę kartkować słowniki, encyklopedie czy siedzieć całymi dniami w internecie, by znaleźć słowo, które mogłoby ją określić, ale to wszystko na marne, bo ona jest wyjątkowa, jest ostoją i portem do którego po wielkim oceanie błędów udało mi się dobić./mr.lonely
|
|
|
|