 |
|
Tak, zawiodłam się, cholernie, nie sądziłam że po tym ile razem przeszliśmy jesteś w stanie zrobić coś takiego, ale nie mam zamiaru się już przejmować, twoja sprawa, twój interes i twoje życie, nie wnikam w to z kim, kiedy i gdzie masz zamiar pisać, rozmawiać, czy chuj wie co tam jeszcze. Dałam sobie spokój, raz na zawsze, to i tak nie miało sensu, ani jakiejkolwiek przyszłości, więc żegnam, życze szczęścia, było miło .
|
|
 |
|
To, że nie zatrzymałam go gdy odchodził nie znaczy, że mi nie zależy, uznałam, że to bez znaczenia bo nie ma sensu zatrzymywać przy sobie kogoś na siłę, to zbyt egoistyczne. Ale wiesz jak to jest gapić się godzinami w telefon czekając tylko na jedną wiadomość, bagatelizować wszystkie inne sprawy, tylko dla tej jednej, kłaść się wieczorem do łóżka ze świadomośćią, że dzisiaj nie będzie tego 'dobranoc' bez którego nie potrafiłam zasnąć... proszę cię, nie wmawiaj mi, że wiesz co czuję bo zapewne nie znasz bólu gdy bliska osoba zawodzi.
|
|
 |
|
Chciałbym tu normalnie żyć, spokojnie żyć, normalnie żyć. Ale mam w sobie przeszłość i tego nie wyrzucę. Zapomniałem uczuć i teraz znów się ich uczę. / sokół
|
|
 |
|
Teraz słowa dokończą, to co zaczęły czyny. Przecież kurwa nie mówię, że nie jestem bez winy. Z ciężkim sercem nawijam, o tym że z nami koniec, a myślałem że zawsze staniesz po mojej stronie. / chada
|
|
 |
|
bo kiedy ledwie się pozbieram znów czekam kiedy to zrobisz.
|
|
 |
|
i chociaż wiem że kłamiesz, znów nie mam sił by się bronić.
|
|
 |
|
Pamiętam jak wiele razy na bibie były ściski, zadowolone pyski, leciały rymy jak pociski. Niesamowite chwile, aroma, zakwasy, odciski. Za każdą dobrą wspólna bibę dziękuje wszystkim !
|
|
 |
|
today is a new day, so smile.
|
|
 |
|
nie mam tyle wódki, żeby to zrozumieć.
|
|
 |
|
nie, nie mam okresu, po prostu jesteś idiotą.
|
|
 |
|
nie mów mi, że już nic nie czujesz, bo gdybym ściągnęła koszulkę i pozwoliła Ci odpiąć stanik, byłbyś w siódmym niebie, skarbie .
|
|
|
|