 |
|
Widzę jak na nią patrzysz... wiem, bo kiedyś tak samo patrzyłeś na mnie...
|
|
 |
|
Jeśli tak jest lepiej to zapomnij o mnie. Tylko nie pisz później, że tęsknisz i cały czas myślisz o mnie./Lizzie
|
|
 |
|
sól w nasze rany, cały wagon soli
|
|
 |
|
serce moje bardzo chore na śmierć, która się lęgnie we mnie
|
|
 |
|
było miło. jak sobie tak pomyślę, to rzeczywiście było miło. przez kilka głupich, przezroczystych, podartych już teraz na kawałeczki jak nieważne dokumenty, momentów. przez chwilę rzeczywiście było miło.
|
|
 |
|
tylko przy tobie zdarzają się takie kwadranse, w czasie których nie myślę o śmierci
|
|
 |
|
coraz częściej potrzeba mi czterech ścian pustego pokoju
|
|
 |
|
mój przyjaciel jest martwy i z martwych nie wstanie zbyt żywy. dotąd jego ciało jest w ziemi i jak ziemia gada ze mną o wszystkim
|
|
 |
|
Trzeba umieć kochać życie, nawet jak to życie nie kocha nas
|
|
 |
|
nie masz pojęcia, jak ja czasem cierpię, zupełnie bez wyraźnego powodu. myśli mam tak dziwnie poplątane, wartościowanie tak stasowane, że już nie moge tak dłużej żyć. mój światopogląd zaczyna walić się od podstaw. właściwie jestem wcieleniem kompromisu, i to koniecznego, i niczym więcej.
|
|
 |
|
mam zbyt wiele blizn, żeby być dobrym. mam wystarczająco wiele blizn, żeby zrobić ci brzydką krzywdę.
|
|
 |
|
odezwij się czasem. ciekawy jestem gdzie i z kim teraz umierasz.
|
|
|
|