 |
|
Zdecydowanie wolę mieć wrogów, niż parszywe suki za przyjaciółki.
|
|
 |
|
mój świat od jakiegoś czasu robi się naprawdę opustoszały i cichy bez Ciebie.
|
|
 |
|
Nie w porę może przyjść czkawka, okres, śmierć lub sąsiadka. Ale nie miłość.
|
|
 |
|
Kiedyś każdego wieczoru miałam Twoje towarzystwo. Teraz spędzam wieczory z herbatą z cytryną.
|
|
 |
|
miałaś kiedyś zaćmienie serca? miałaś kiedyś tak ogromną zaćmę, że nie czułaś nic. nie wiedziałaś co się dzieje, i czy kochasz czy nie. miałaś, kurwa? nie miałaś. więc nie gadaj, że wiesz jak jak się teraz czuje.
|
|
 |
|
nie rozpaczaj. żyj tak żeby widział co stracił.
|
|
 |
|
ja mam w chuj dystans, Ty pytasz dlaczego, przez twoje podejście odpowiadam Ci kolego. /czillalt_love
|
|
 |
|
To chyba nie jest takie proste kochać. Ofiarowywać siebie każdego dnia, co dzień rano być w gotowości ze swoim sercem przepełnionym uczuciem, a nocą tęsknić do utraty tchu. Być obok, na każde zawołanie, na prośbę, na własne chęci, na zawsze. Starać się przez cały czas i pokazywać, że tak bardzo nam zależy. Utwierdzać w tym przekonaniu siebie i innych. Obdarowywać pocałunkami, wyrażać oczami, kochać sercem, być sobą. A co jeśli w pewnej chwili zapragniemy przestać? Czy ta miłość nagle przestanie istnieć, czy może w takim razie nigdy miłością nie była? Czy wszystko co było zniknie i pozostanie wielka pustka? Czy utrata boli, a zapełnienie nicości jest niemożliwością? Jak mocno trzeba kochać, by po utracie zagubić się w labiryncie uczuć? Czy w takim razie warto ofiarować siebie drugiemu człowiekowi? Czy bez miłości można żyć? [ yezoo ]
|
|
 |
|
Zawsze ranimy tych, których kochamy.
|
|
 |
|
Bierze mnie w ramiona i tak stoimy nieruchomo, tuląc się w łazience. Och, uwielbiam, jak mnie przytula. Nawet jeśli jest apodyktycznym, megalomańskim dupkiem, to mój apodyktyczny, megalomański dupek mocno potrzebujący potężnej dawki czułości.
|
|
 |
|
moje życie, moje kredki, wypierdalaj z mazakami .
|
|
 |
|
Pamiętaj, Że 60 Sekund Smutku Zabiera Ci Minutę Szczęścia.
|
|
|
|