 |
usiadła na krawędzi krawężnika, a jej źrenice rozszerzyły się do granic możliwości. myślała o nim. właśnie wtedy, usłyszała ciche 'wszystko w porządku?'. słowa których tak bardzo potrzebowała. musiała doprowadzić się do skrajnej rozpaczy, aby uzyskać krztę wsparcia.
|
|
 |
nie ogarniam tego co mam w głowie .
|
|
 |
nie jestem najlepsza, wiem.
|
|
 |
kochasz ją. jesteś z nią szczęśliwy, podkreślasz to w każdej rozmowie ze mną. zaciskam zęby, sztucznie kłamiąc że cieszę się Twoim szczęściem. dziękuję Bogu za to, że Cię mam. nie jesteśmy razem, ale rozmawiasz ze mną. nie ważne o czym. nie ważne, że wciąż ględzisz o tym jaka jest wspaniała. grunt, że poświęcasz czas właśnie mnie, aby o tym opowiadać. nie zamierzam z nią konkurować. niszczyć Twojego szczęścia. za bardzo mi zależy. rozmawiając z Tobą, niemo przytakuję gratulując szczęścia. mój plastikowy, wymuszony uśmiech jest specjalnie dla Ciebie. chcę, abyś czuł moje wsparcie w czymś, czego nie popieram. miłość polega na stawianiu szczęścia drugiej osoby, ponad swoje. zastosowałam się do tej zasady. nie łudzę się, że kiedyś zrezygnujesz z niej, na rzecz mnie. nawet nie śmiem o tym marzyć. najgorzej jest, kiedy nie muszę już udawać. kiedy odchodzisz pozostawiając mnie samej sobie, a ja zaczynam płakać jak skończona kretynka z ironicznymi | abstracion .
|
|
 |
wyszedł trzaskając drzwiami, ówcześnie tłumacząc, że zbyt trudno jest ją kochać. w tym samym momencie, spadła ich wspólna fotografia. symbolizująca jeden z najszczęśliwszych momentów w jej życiu. leżąca obok jej łóżka na szafce nocnej. ramka rozpadła się na miliardy małych kawałeczków. zupełnie jak jej nadzieje. zupełnie jak ona sama | abstracion.
|
|
 |
Tylko On w nią wierzył. On dawał jej nadzieje. ~michasiax3~.
|
|
 |
Poczekam, ile będzie trzeba. Lecz nie myśl, ze zapomnę. Wręcz przeciwnie. Będę obok i kiedy coś się stanie.. przybiegnę. Podam rękę, wysłucham i pocieszę. ~michasiax3~.
|
|
 |
Dzisiaj mogę Ci się tylko przyglądać ukradkiem. Twoje oczy się nie zmieniły, dalej są brązowe, przepełnione nadzieją. ~michasiax3~.
|
|
 |
Połączyła ich przyjaźń. Oboje potrzebowali wsparcia i szczerej rozmowy. Było pięknie, dopóki przyjaźń nie przerodziła się w miłość. On był cholernie zazdrosny. Ona robiła co chciała. On chciał mieć ją tylko dla siebie. Ona potrzebowała wolności i zaufania. On pragnął zrozumienia, będąc wiecznie tajemniczym i zamkniętym. Ona oczekiwała spotkań, czułości.On wolał rozmowy na GG lub SMS.Wszystko się zmieniło. Oczekiwali od siebie tego samego - miłości - a jednak nie mogli się porozumieć. Próbowali wszystkiego od początku z nadzieją, że będzie lepiej. Ona próbowała go zrozumieć. On nie doceniał jej starań, widział jej kolegów z którymi rozmawiała od czasu do czasu. Ona mimo starań popełniała błąd, pisała z jego kolegą.On dowiedział się i nie wybaczył. Ona czuła się bezradna, przepraszała, prosiła o rozmowę, ale nie było szans.Kiedy pojawiła się iskierka nadziei po chwili gasła. Pozostało tylko milczenie i obojętność. ~michasiax3~.
|
|
 |
W jej oczach on ją wykreślił. W jego oczach ona jest obojętna, wszyscy on. Ona nie wie jak sobie z tym radzić, nie umie bez niego żyć. On próbuje zapomnieć i nie wchodzić jej w drogę. Ona po mimo uśmiechu na twarzy w ciągu dnia potyka się o trudności. On widząc jej uśmiech myśli, że jest szczęśliwa bez niego. Jednak żadne z nich nie jest szczęśliwe, w ich sercach jest smutek, ból, pustka. Brak rozmowy z kimś kto rozumiał jak nikt inny. Dzisiaj mijają się na ulicy jak obcy sobie ludzie. Choć tyle ich łączyło i łączy ! Ogromna miłość, która nie mija. Przyjaźń, której się nie zapomina. Wydaje się, że nie ma szans na nic, ale dajmy im czas. Niech pomyślą, zatęsknią.. ~michasiax3~.
|
|
 |
Czasami zastanawiam się nad tym co by było gdybym wtedy poszła za Tobą. Chwyciła za rękę i błagała o to, żebyś mnie nie zostawiał. Posłuchaj byś? To już nie ważne, jedyne do czego wtedy byłam zdolna to stać i ze łzami w oczach błagać o lepsze jutro.
|
|
 |
Nie pytaj jej o nic , tylko usiądź obok niej .
|
|
|
|