 |
|
Żesz kurwa, nawet nie wyobrażasz sobię jakim szczęściem jesteś dla mnie .
|
|
 |
|
nie wyprę się wspomnień, nie zamierzam.
|
|
 |
|
Miłość, żeby była prawdziwa, musi boleć.
|
|
 |
|
poznajesz osobę dokładnie taka jak Ty. zaufasz jej?
|
|
 |
|
Uwielbiam kiedy wstając rano leży obok mnie, wtulona jakby była się, że odejdę. Uwielbiam jak przebudzą się wolno i patrzy chwilę przed siebie, a później odwraca wzrok w moją stronę. Uwielbiam kiedy nasze usta złączają się, a dłonie kolejno splatają. Uwielbiam patrzeć jak wstaje z łóżka i zarzuca na siebie moją koszulkę i nie odrywając ode mnie wzroku wychodzi z pokoju. Uwielbiam podnosić się szybko i biec za nią do łazienki. Uwielbiam poranki z nią. Nie, uwielbią ją całą. Jest moim szczęściem. Słońcem na niebie. Jest jedyną osobą, którą kiedykolwiek tab bardzo kochałem.
|
|
 |
|
"Mama"? na początku, powiedz mi kim dla Ciebie jest? przypomnij sobie, ile dla Ciebie poświęciła, i ile jest w stanie jeszcze dla Ciebie zrobić? dla mnie, kobieta kochająca, potrafiąca wybaczyć nawet największe głupstwa młodości. kobieta, która jest w stanie poświecić wszystko, żeby każde z jej dzieci miało to, czego pragnie całym sercem., osoba której ramiona zawsze były otwarte na nieśmiały, mało znaczący nawet uścisk. kiedyś, to ona czuwała przy moim łóżku, gdy dopadła mnie choroba, teraz to ja, siedzą przy szpitalnym łóżku, ściskając ją za rękę, jestem z nią, całym sercem, duszą. z całych sił, jakie mam chciałabym jej podziękować, za to jaka jest, za to jaka była dla mnie, i przeprosić za to, że może nie zdąrzyłam jej powiedzieć jak bardzo ją kochałam, i jak bardzo była dla mnie ważna.
|
|
 |
|
nie to, że narzekam, ale ta pogoda jest naprawdę zjebana.
|
|
 |
|
Jednak nadchodzi moment, kiedy trzeba iść do przodu. pomyśleć czasem o sobie, zrozumieć, że nie wszystko trwa wiecznie.
|
|
 |
|
by przetrwać muszę trzymać sie tego, co mi bliskie.
|
|
 |
|
Miej tą świadomość, że moja czarna lista zaczyna się od twojego nazwiska.
|
|
 |
|
I potem, dużo później, zostaniesz sam, z dziurą jak po kuli i możesz wlać w tę dziurę bardzo dużo, mnóstwo cudzych ciał, substancji i głosów, ale nie wypełnisz, nie zamkniesz, nie zabetonujesz, nie ma chuja.
|
|
|
|