 |
|
prędzej czy później to wszystko wróci, to co tak nagle wypadło nam z rąk.
|
|
 |
|
'Sama dobrze wiesz, że o pierwszej miłości nikt nie zapomina.'
|
|
 |
|
Byłeś zawsze za daleko, siedząc praktycznie obok.
|
|
 |
|
- powiedz, że mnie kochasz, a zostanę.
- odprowadzę cię.
|
|
 |
|
Szła w ten chłodny wieczór sama, światła oświetlały jej drogę, a wokół nie było żywej duszy. Jej jasne blond włosy już nie były idealnie ułożone tak jak przed kilkoma godzinami, gdy wybierała się na imprezę do przyjaciółki. Siedziała sama, a przez mróz miała całe zmarznięte policzki. Włożyła ręce do kieszeni. Wyciągnęła komórkę i oglądała zdjęcia z dzisiejszego dnia czekając na autobus, który nie przyjeżdżał już duży kawałek czasu. Kiedy zdała sobie sprawę, że czeka na marne wstała i postanowiła pójść na pieszo. Wtedy chwycił ją ktoś za rękę. Gwałtownie odwróciła wzrok w stronę tej osoby. Okazało się, że był to błękitnooki blondyn, który miesiąc temu zranił jej niewinne, małe serce. Łzy napłynęły jej do oczu. Prosił o drugą szansę, błagał na kolanach. Nie chciała go słuchać, odepchnęła go z całej swojej siły i pobiegła jak najprędzej do domu. Nie wiedziała już nic, rana którą zagoiła dzisiaj topiąc ją w alkoholu na nowo się otworzyła ze zdwojoną siłą. | wezmniepocalujbejbi.
|
|
 |
|
A słowa nie wyrażą tego ile waży strata, kocham cię najmocniej, zaraz wracam.
|
|
 |
|
Nie mam tyle wódki, żeby to zrozumieć.
|
|
 |
|
czy to będzie bezczelne jak powiem, że pod choinkę chcę Ciebie?
|
|
 |
|
Z natury jestem ufna . Z doświadczenia nie ufam nikomu .
|
|
 |
|
uprzejmość - społecznie akceptowana odmiana fałszu .
|
|
 |
|
prawda jest taka, że czasami brakuje mi Ciebie tak
bardzo, że ledwo mogę to znieść.
|
|
 |
|
nie opłaca się kochać.
takie dziwne i smutne uczucie,
kiedy ci najbliżsi odchodzą.
potrafił namiętnie zasmakować moich ust,
a później wyszeptać, że ta miłość była pomyłką.
Jakby mu zależało napisałby.
Głupią kropkę, ale by napisał
pomiędzy 'chcę' a 'powinnam' ..
|
|
|
|