 |
|
Nawet później, gdy wracałam do tych bolesnych sekund myślami, nie byłam w stanie określić, co wyrwało mnie ze stanu otępienia. Możliwe, że było to zimno. Tysiące igieł zdawało się wbijać w moje ciało, rozszarpywać płuca za każdym razem, gdy robiłam płytki wdech. Możliwe, że było to światło. Jaskrawe i natarczywe, nawet na moment nie opuszczające mojej twarzy. Możliwe, że był to głos. Nieco zaniepokojony, niepewny. Niski, trochę zachrypnięty, tuż nad moją twarzą. Możliwe, że był to dotyk. Najpierw delikatny, muśnięcie zmarzniętych dłoni na moich policzkach. Po chwili ktoś niezdarnie wziął mnie na ręce. Poczułam ciepło drugiego ciała i po prostu do niego przylgnęłam. Jak pasożyt, starając się pochłonąć to ciepło i przenieść na siebie. Możliwe, że było to kołysanie. Ktoś niósł mnie, mocno przyciskając do piersi, szybko przemierzając majaczące pod moimi półprzymkniętymi powiekami alejki parku. Kilka razy nawet przeklął po angielsku z nieznanym mi akcentem. 1/2
|
|
 |
|
naprawdę docenisz wtedy, kiedy pojawi się wizja straty. straciszz jeśli nadal będziesz popełniać te same błędy i nie wyciągniesz żadnych wniosków.
|
|
 |
|
Bo są takie chwile za które człowiek oddałby całe swoje życie.
|
|
 |
|
nie można zdobyć tego co się chce, bez utraty tego co się kocha.
|
|
 |
|
najważniejsze, to nie dać się złamać tym, którzy byli dla Ciebie podporą.
|
|
 |
|
a jeśli kiedykolwiek pomyślisz, że już mi nie zależy, pierdolnij się w głowę, debilu.
|
|
 |
|
gdyby kiedyś brakło Ci jego oczu, przypomnij sobie, co Cię tak cholernie boli. pamiętasz już? po prostu przypomnij sobie, że jemu Twoich oczu nie brakuje.
|
|
 |
|
w życiu nie ma żadnych zasad. dzisiaj mogę powiedzieć Ci, że jesteś dla mnie wszystkim, być z Tobą bliżej niż blisko, a jutro zwyczajnie udawać, że zapomniałam, wybuchając przy tym moim uroczym śmiechem.
|
|
 |
|
To boli kiedy ludzie nie doceniają cię za to co dla nich robisz.
|
|
 |
|
razem stworzyliśmy zajebisty początek książki. osobno dokonaliśmy zakończenia.
|
|
 |
|
przestań się pogrążać. przestałeś już być moim ideałem. teraz zwisa mi to, czy jesteś, czy Cię nie ma. a to, że Ty się teraz we mnie zakochałeś, to już nie mój problem.
|
|
 |
|
raz w życiu popadasz w istny obłęd, nie myślisz racjonalnie, zapominasz o rozsądku i wszystkim tym, czym kierowałeś się do tej pory. raz w życiu zdarza Ci się zapomnieć o tym, co najważniejsze i ten cholerny, jeden raz, się zakochujesz. niestety.
|
|
|
|