 |
|
Pamiętasz, kiedyś Ci powiedziałam, że się boję. Obiecałeś, że nigdy mnie nie skrzywdzisz, nie zadasz bólu. Dlaczego kłamałeś? Myślisz, że złamane serce swędzi albo łaskocze?
|
|
 |
|
Był okres w moim życiu kiedy wydawało się, że bez
Ciebie istnieć nie mogę. Bez Ciebie nie da się żyć. Jak
bez powietrza. Przyzwyczajenie do codziennych rozmów, do
uśmiechów, których zazdrościli inni. Do obecności, bliskości.
Minęło. Dawkuję powietrze małymi ilościami, uśmiechy
nieprawdziwe, nieszczere. Zabrakło słow, czasu i miejsca
dla nas. Straciłam przyzwyczajenia z poprzedniego dnia,
tygodnia, miesiąca. Straciliśmy siebie.
|
|
 |
|
'Nawet nie wiesz jakie to piekące uczucie. Jak to jest, kiedy słuchasz mężczyzny i wydaje Ci się, że on wyciąga z twojej głowy pewne myśli jak z szuflady. Włącza muzykę i to jest właśnie to, co chciałaś usłyszeć. Wlewa do kieliszka wino i to jest właśnie to wino, na jakie miałaś ochotę. Idzie zmienić koszulę i wraca w koszuli, o jakiej marzyłaś, żeby miał na sobie... A jak z nim rozmawiasz, to prawie tak, jakbyś słuchała swojego najgłębszego, najbardziej przemyślanego i najlepszego głosu wewnętrznego. Taka niezwykła zgodność tego, co myślisz i czujesz z tym, co słyszysz. '
|
|
 |
|
"Ja zawsze tęskniłam za Tobą już troszeczkę,
nawet gdy byłeś blisko mnie.
Tęskniłam już tak sobie trochę na zapas.
Żeby później tęsknić mniej, gdy już pójdziesz do domu.
I tak nie pomagało..."
|
|
 |
|
Ja w twoich ramionach – nieistotny dysonans.
|
|
 |
|
Przełknęła jego odpowiedź jak gorzką pigułkę
|
|
 |
|
przyjedź i zostań. nie opuszczaj mnie teraz. teraz,
gdy już pokazałeś mi co moglibyśmy razem przeżyć.
|
|
 |
|
a kiedy przyjdzie po mnie właśnie on
tak nieskazitelnie obejmie w ramiona.
|
|
 |
|
“Chciałabym tylko, żebyś napisał mi coś miłego i co wieczór życzył słodkich snów.”
|
|
 |
|
..jesteś moim powodem dla powodu..
krokiem w moją rutynę.
|
|
|
|