 |
|
zamyślona oczywiście wyobrażeniem o pojawieniu się twojej osoby w moim życiu - szłam po chodniku nawet nie zwróciłam uwagi, kiedy weszłam na pasy. pisk opon, krzyk kierowcy i moje zakłopotanie. duża prędkość ledwo się zatrzymał, auto stało ode mnie jakieś dwa centymetry. każdy wbijał wzrok w moją osobę, spuściłam głowę i poszłam dalej. żałowałam. parę centymetrów dalej i było by po wszystkim. [stawiamnachillout]
|
|
 |
|
nie lubię, gdy nie ma go w pobliżu i nie patrzy na mnie. nienawidzę,gdy nie interesuje się mną i tym co robię, gdzie jestem. denerwuje mnie, gdy widzę chamstwo w jego oczach. najbardziej jednak jestem wściekła na siebie i na moje zachowanie. bo nie wiem co mam zrobić z tym wszystkim. / kszy
|
|
 |
|
nie potrafię się dłużej oszukiwać, że między nami wszystko już skończone. / kszy
|
|
 |
|
w dłoni dłoń, jedno bicie serc.
|
|
 |
|
Twój pocałunek jest jak kawałek czekolady
na jednym ciężko poprzestać
.
|
|
 |
|
pocałunek - Twoje słodkie, lekko uchylone usta i delikatnie przymknięte, rozmarzone oczy.
|
|
 |
|
tak mocno krzyknę, że Cię kocham, że zagłuszę cały świat,
a wtedy będzie naprawdę romantycznie.
|
|
 |
|
mam silne zapotrzebowanie na Twój głos, dotyk, czułość, którą mnie obdarowujesz.
mam silne zapotrzebowanie na Ciebie.
|
|
 |
|
cholernie lubię, gdy nazywa mnie swoją.
|
|
 |
|
jesteś i swą obecnością nadajesz sens dniu, kolorem swych tęczówek wywołujesz uśmiech, dołeczkami w policzkach przyciągasz na każdym kroku, tak przerażająco mocno uzależniając od siebie coraz bardziej. przybliżasz swe ciało i bez przeszkód łączysz wargi w tak idealną całość, uśmiechając się przy tym bez jakichkolwiek zahamowań, splatasz nasze place w jedno, ciepłem ogrzewając w dłoni dłoń.
|
|
|
|